
sam53, 23 stycznia 2021
wszystkie lata które do tej pory przeżyłem
rodziły się normalnie
może niektóre w bólach albo łzach
kiedy zdarzały się niewytłumaczalne porażki
lub niespodziewane pogrzeby
jakieś inne wypadki które pamięć zdążyła już przetworzyć
w nie mające znaczenia obrazy za mgłą
ostatni rok przyszedł na świat niestety przez cesarskie cięcie
tak jak wiersz z instrukcją obsługi androida
wiadomość o zbliżającym się do Ziemi ogromnym meteorycie
czy kolejnym milionie zarażonych korona-wirusem
do tej pory wszystko było piękne uporządkowane
nawet bajki na dobranoc miały sens
lubiłem świat i chciało mi się w niego wchodzić
teraz czuję się nieprzygotowany do nowej sytuacji
dziwię się kopulującym muchom na ekranie monitora
gdy wspomnieniem nie ogarniam chwil
kiedy tylko dla mnie rozchylałaś uda
boję się żyć
Arsis, 23 stycznia 2021
To jest dziwny świat… ― Tam podążam... ― Jestem…
…
Moje ― i tak ― skłębione myśli ―
ulegają wciąż
― metamorfozie…
… nie poddają się jakiemukolwiek zdefiniowaniu…
…
… światło wpada przez okna…
Kładzie się smugami na drewnianym parkiecie ― pustych pokoi i korytarzy… ―
… wzorach tapet ―
Drzwiach ―
obitych
― skajem…
…
Wokół ― milczenie rzeczy…
… głucha obcość przedmiotów…
…
Stąpam w tym bezgłosie…
… wyszydzany przez wszystko…
… w piskliwym ―
gorączkowym
szumie…
W wirujących
― drobinkach kurzu…
(Włodzimierz Zastawniak, 2017-05-12)
***
https://www.youtube.com/watch?v=B5l8AxYahdQ
sam53, 22 stycznia 2021
kolejny wieczór rozmawiamy o wiośnie
naiwnie sprowadzając ją do pierwszych przebiśniegów
topniejących sopli wiszących u dachu
albo do coraz bardziej widocznej bruzdy na czole
przesuwamy z niedowierzaniem wskazówki w zegarach
z myślą o dłuższym śnie tak jakby całe szczęście świata
zależało od tych paru minut na ciepłej poduszce
zdejmujemy z siebie zimowe maski rozczarowań
wkładając w dzioby odświętnie upierzonych ptaków
rozśpiewane erotyczne fantazje
nie byłoby w tym nic dziwnego
gdyby nie uśmiech w twoich oczach
który zawsze zjawia się na dzień przed walentynkami
wieczorem kiedy zmywam po kolacji
Marek Gajowniczek, 22 stycznia 2021
Znanej historii to jest powtórka.
Młody Wilk porwał się na Kapturka.
Nie ma w tym może żadnej sensacji,
ale Kapturek - Miss Generacji.
.
Potrafił siły wygenerować.
Szybko uciekać, lecz się nie chować.
Opisał władzom całe zdarzenie,
jakie to z Wilka złe jest nasienie.
.
Cenią go media i polityka.
Przeto Kapturka do psychiatryka
odesłał medyk Czerezwyczajki,
że opowiada zmyślone bajki.
.
Tam inny biegły określi ściśle,
Czy szkód na ciele, czy na umyśle
doznało dziewczę? Czy mówi mądrze?
Wilk już się na to postawił w kontrze.
.
Nie ma ta bajka treści zabawnej.
Rząd oczekuje pomocy prawnej,
Jak przed brytyjskim dowodzić sądem,
że wilk jest wilkiem, a nie wielbłądem?
Całe zdarzenie to krotochwilka.
Czyżby Kapturek napadł na wilka?
Marek Gajowniczek, 21 stycznia 2021
Przed jasnością zmrużył ślipie,
ale nieustannie łypie
dookoła spod powieki,
czy nie mnożą się przecieki,
przekłamania i psikusy?
Czy bezpieczne są wirusy
w otoczce leukocytów?
.
Program przyjęto bez zgrzytów,
z wdzięcznością za liczne granty.
Antygen jest zawsze anty...
Utknął w bagnie na Florydzie,
a przegrani - w ślepym widzie
chłoną zło z telewizorni.
Już ulegli i pokorni.
.
Zło doczesne - szkło bolesne,
rzucone ludziom przed oczy
nadzieje - próżne, przedwczesne
w żal spóźniony przeistoczy
w rzece kłamstwa bez powrotu,
z niezrozumiałych odlotów -
technik szóstej generacji
w pierwszy dzień po nominacji.
Marek Gajowniczek, 21 stycznia 2021
Żaden kamień na kamieniu
mógłby nie być zachowany!
Stąd obcy Mistrz w Sprzysiężeniu
nie mógł być tolerowany.
.
Podobnie i obce białko
zwane potocznie wirusem,
nie może być życia kalką.
Musi sczeznąć pod przymusem.
.
Naturalną jest obrona
organizmu i systemu.
Samoistnie utworzona.
Adekwatna do problemu.
.
Na świecie się jednak zdarza
struktura nowotworowa.
Zagrożenie sama stwarza,
potem wie, jak nie chorować.
.
Jak zysk mnożyć z takiej wiedzy
i profity czerpać liczne.
Renegaci, zdrajcy, szpiedzy
mają sny eugeniczne.
.
Tworzą podziały klasowe,
wierząc, że ich sen się ziści -
elity, centra rządowe,
a najgorsi - komuniści!
.
Z odpowiednią propagandą
oraz totalną cenzurą
złota rybka zwana Wandą
życzenia spełni z kulturą.
.
Może lud się nie zachwyci,
bo z natury nie jest chciwy,
ale znani celebryci
zmienią świat w burdel prawdziwy!
Arsis, 21 stycznia 2021
Otwarta przestrzeń…
Głębokie niebo…
… przytłacza mnie ten kobaltowy błękit ― bez najmniejszej ― obłocznej skazy…
…
Huk oceanu ― tak regularny, że można odmierzać czas…
…
… przypływy i odpływy ―
Ogromne wahadło…
… przypływy i odpływy…
…
Spieniona nawała…
… wiatr o zapachu soli...
…
W niedalekim widzeniu wyspy ― słoneczne feerie palmowych liści… ―
kształty…
… w dalekim ―
wszystko ―
nazbyt
― rozedrgane…
… rozmyte kontury…
…
… trwa
batalia
― o prymat...
…
Jaskrawe blaski acetylenu ―
padają na czarne
― spawalnicze maski…
… na okrągłe szybki okularów…
…
… coś wyrasta ―
powoli
― ku niebu…
…
W rozkopanej ziemi ―
ślady ciężkich
― gąsienicowych pojazdów…
… ciągną się kilometrami ― jakby ― przepełzły tędy ― pradawne jaszczury czy węże…
…
Konkretyzują się zarysy
dziwnych konstrukcji
― ze stalowych prętów ― betonu…
… przelatują
wysoko ―
srebrzyste
― milczące ptaki…
…
Huk oceanu ― tak regularny, że można odmierzać czas…
…
… przypływy i odpływy ―
Ogromne wahadło…
… przypływy i odpływy…
…
Spieniona nawała…
… wiatr o zapachu soli...
…
W potwornym blasku
morderczej kreacji ―
dokonuje się próba
― wniebowstąpienia…
… wyparowują ―
momentalnie
― wody laguny…
… od straszliwego żaru…
…
… przygasa
powoli
― gaśnie… ―
…
Rozprasza się
w łoskocie
― złowroga chmura…
…
Ginie… ―
… wraz z nią ― wszystko inne…
(Włodzimierz Zastawniak, 2017-03-13)
---
* Fangataufa – atol na Oceanie Spokojnym, wchodzący w skład Polinezji Francuskiej, w archipelagu Taumotu. W latach 1966–1996 Francja przeprowadzała na nim (i w jego pobliżu) próby z bronią jądrową.
---
https://www.youtube.com/watch?v=4AmmX_espMA
gabriel 123, 20 stycznia 2021
wpuszczę słońce
pozabijam cienie
chwycę gwiazdy
i noce upiększę
po dywanie kwiatów
dostając Oskara
takie marzy mi się życie
odleciałem
oj poszybowałem
tylko proszę
nie uszczypnijcie
Marek Gajowniczek, 20 stycznia 2021
Ameryka.
Morze flag.
Gwiazdy są!
A ludzi brak?
Jest właściwie tylko czapa.
Demokracja? Czy atrapa?
.
Ameryka.
Wygrał strach.
Demokracja?
Czy jej krach?
Bezpieczeństwo? Czy histeria?
Globaliści. Masoneria.
.
Damy są.
Melanii - nie ma.
Wirtualna w mediach ściema.
Koncertują celebryci.
Wirus nas za gardło chwycił...
A Joe na ostatniej drodze
pogania... i trzyma wodze.
Ameryka.
Szpaler flag.
Boże! Czy miało być tak???
sam53, 20 stycznia 2021
kobieta śni gdy zamyka na chwilę oczy
gdy ucieka wzrokiem na drugi koniec stołu przy kolacji
albo marszczy czoło
zdziwiona że cały ocean marzeń zmieścił się na talerzu z zupą
czasem próbuję z tej twarzy rozczarowanego dziecka
zdjąć upartą tęsknotę za miłością
choć zawsze zostaje w oczach błysk światła
które nie wiadomo skąd się wzięło
i czy rozbłyśnie przy lekturze kolejnego wiersza
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
1 lutego 2026
violetta
1 lutego 2026
Arsis
1 lutego 2026
wiesiek
1 lutego 2026
gabriel 123
1 lutego 2026
Amon
31 stycznia 2026
sam53
31 stycznia 2026
jesienna70
31 stycznia 2026
dobrosław77
30 stycznia 2026
Jaga
29 stycznia 2026
Yaro