
Mada44, 23 października 2021
Budzi się nowy dzień,
Wstają nowe możliwości.
Patrzę na nie
Jeszcze zaspana.
I nie wiem,
Co mam z nimi zrobić.
Może najpierw kawa.
Obudzić się trzeba.
Jeden łyczek,
Potem drugi i następny,
A chęci nie ma.
Jak tu się ruszyć?
Wciągnąć w wir pracy.
Może wpłynąć na psyche,
Ona z tym sobie poradzi.
To pewnie trzeba
Zacząć od afirmacji.
I tak sobie powtarzam,
Wciąż te same zdania.
Mam w sobie ogrom energii
I dużo chęci do pracy.
Czas ucieka,
Efektów żadnych.
Wiem!!!
Pewnie dobrze zrobi mi,
Druga kawa.
Mada44, 23 października 2021
Chcesz zadawać innym ból,
Tak jak zadali go Tobie.
Nie zniknie w ten sposób.
Będzie go więcej,
Tobie to nie pomoże.
Rozpamiętując,
Będziesz w nim trwał,
Swą duszę nękał.
Odpuść,
A wtedy zagoisz rany.
Mada44, 23 października 2021
Gdzie nie spojrzysz
Krzywo patrzą.
Czy na pewno?
Cokolwiek słyszysz
Obgadują.
Czy na pewno?
Skupiony na sobie
Jak rozbitek na oceanie,
W swej samotni.
Narzekasz,
Że wszyscy przeciwko Tobie
Czy na pewno?
Twierdzisz,
Że wokół Ciebie tylko złodzieje.
Czy na pewno?
Pogubiłeś się w swej złości,
Nie potrafisz zaufać.
Nikogo do siebie nie dopuszczasz.
Samotnie kroczysz w przeciwną stronę.
Droga w przepaść.
sam53, 23 października 2021
wieczorny cień grozy wyszedł na ulicę
nie ma obok ciebie - amfiteatr świateł
w między chmurnych błyskach ślepi ciut nie wilczych
natura strach budzi lecz jakże inaczej
grzmotów już nie słychać za to pachnie deszczem
wilgocią spod olszyn wzmożoną przed nocą
czuć napięcie chwili i barw epilepsję
gdy łamiąc kanony w zygzakach się złocą
w pomrukach dostojnych odchodzącej burzy
spinających echem garby horyzontu
z twoją dłonią w mojej - aż boję się wróżyć
powiedz że mnie kochasz od piątku do piątku
Atanazy Pernat, 22 października 2021
nauczyliśmy się nie drżeć
odliczać do dziesięciu nie odwracać się
kiedy wołają
żyć z zapachem perfum i dymu
co zawsze przypomina to samo
nauczyliśmy się nie umierać
na dźwięk swojego imienia
wykrzyczanego w rozpaczy
odliczać do dziesięciu płakać
na niektórych filmach
nauczyliśmy się wstawać rano spoglądać w lustro
żyć z tym co jest skończone
ale nigdy nie zakończy się w głowie
koniec jest początkiem a początek jest
dzisiaj jesteśmy mądrzejsi mniej więcej
tyle to nam zajęło
nauczyliśmy się odliczać do dziesięciu
żyć z zapachem perfum i wspomnień
płakać
na niektórych filmach
coraz mocniej nie chcieć umierać
Marek Gajowniczek, 22 października 2021
Zachodni wiatr Covidu goni fale.
Uderza w nas już po raz czwarty raz.
Pan Minister potrafi parzeć dalej.
Przeliczać w pieniądz antenowy czas.
.
Siądź przy mnie z odsłonietą reką.
Daj ją i nie myśl o nas źle.
Mam igłę ostrą, krótką, cienką.
Nie każdy znów się szczepić chce.
.
"Takie smutne masz oczy, kochana,
I uśmiechasz się do mnie przez łzy.
Wiatr za oknem zawodzi od rana,
Jakby wiedział to samo co my."
.
Nie wie przecież o żadnych naciskach.
Zacieramy po nich wszelki ślad -
Korporacji, lobbysty, nazwiska.
Inny już jest farmacji świat.
.
Nikt nie liczy się z zasad powrotem.
Procedura jest tylko wartością.
Ludzie kładą się po niej pokotem.
Nie jest zła, ale źle jest z ludzkością.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
26 stycznia 2026
wiesiek
26 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
violetta
25 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
wiesiek
25 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
25 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta