
AS, 12 stycznia 2026
czytam ci białą ciszę
pomiędzy nutami
pada śnieg
pismo węzełkowe
którym niebo
pisze list do ziemi
Sorrowhead (ex Cheval), 11 stycznia 2026
I
W nic nie wierzyć to też los
piechur gdzieś nareszcie dotrze
kolejny dzień jak wiatr - burzyciel
nad światem płaczę bo nie daje szczęścia
może kiedy stanę w lustrze
i wyszczerzę się przeciw niemocy własnej -
uderzę pięścią w stół -
do cholery jasnej!
Czy czytać Mauriaca kiedy pisze o modlitwie
bo ja tu widzę tylko krajobraz - pusty -
po bitwie
II
świat
udało mi się
pojąć
w tamtej chwili
i wiatr
udało mi się pojąć
kiedy szedłem ze śmieciami
słońce
stało wysoko
wierzby
budynki
prócz tego
życie to wycinki
III
Zależy od humoru
to czy co innego;
puzzle 1200 elementów
wirują zbijają się w klucze; różnie -
to jest rzecz momentu
(nie wiem czy odpowiednie dla studentów)
violetta, 11 stycznia 2026
zakładam jedwabny gorset
w lustrze rozczesuję włosy
maluję usta na czerwono
układam kwiaty do wazonów
robię koszyk z radościami
Księżniczka
wabię koronkami w morzu
wyczekuję cię pomarańczowy motylu
radośnie mieniącym się
rozkołyszę jasnoróżowym mieczykiem
ais, 10 stycznia 2026
Ona mu daje zimą sztachety,
bo zawsze chciał być Małyszem.
A on przybliża dla niej planety
i jest jej wiernym księżycem.
*
Ona mu wręcza ineksprymable,
bo zima daje popalić.
On jej kupuje termofor wielki,
by mogła stopy rozpalić.
*
Ona mu daje herbatę z miodem,
na gardło, które go boli.
On w mig wypija i mruga oczkiem,
bo chciałby z nią poswawolić.
*
Ona mu daje ciepło i wolność
od podłej z Lodu Królowej.
On czuje wdzięczność za ten ratunek
od kierowniczki surowej.
*
Ona mu daje lepić bałwana,
lecz sama wciska marchewkę.
On się przygląda "coś mu brakuje" -
wciska śnieżnemu flaszeczkę.
*
Ona mu daje trochę odsapnąć
po zaśnieżonej wycieczce.
On ledwo żyje, błaga o powrót
i myśli wciąż o ucieczce.
*
Ona mu daje czasami pojeść,
bo lubi jego krągłości.
On z tego szczęścia wozi ją w saniach,
a wszystko z wielkiej miłości.
.
Sorrowhead (ex Cheval), 10 stycznia 2026
Szron w moim pokoju
śnieg na moim łóżku
akwedukty poranka
bo popiłem z kolegami
jeden rozbrajał bombę
nogami
zdobywaliśmy twierdzę
a teraz jesteś tak daleko
jak przestrzeń bez wnętrz
lustro jest popękane
i krwawię
i demon knuje w szarości
próbując mi wmówić -
że świat nie jest alegorią
Yaro, 8 stycznia 2026
czuję pachnie niepogodą
ludzie powolne kameleony
na scenie zmieniają maski
takie obrazy pamiętam z legend
czuję zimno niepokoju
na widownię pada ciężki śnieg
gnębi coś ściska niezgoda w gardle
nie wiem czy tutaj jestem potrzebny
budzisz się rankiem spojrzysz wstajesz
nic się nie dzieje bez kłamstw
to ogarnąć jak wyzwanie niemożliwe
żyję na rozkazach ludzi bez głowy
wiatru szmery bajery
zwracasz się do mnie
w ten sam sen samotności
dawniej było bezpieczniej
byłem innym człowiekiem
sam53, 8 stycznia 2026
taniec zaczyna się w duszy
gdy twoje ciało przy moim
kiedy melodia chce wzruszyć
a dźwięk na palcach już stoi
gotów zakręcić w objęciach
lub między frazy się puścić
w nieznanym słowie zaklęcia
by w rytmie walca powrócić
spełnieniem jedną muzyką
w gwiazdach błyszczących spokojem
w źrenicach w tańcu donikąd
jak zakochani we dwoje
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
12 stycznia 2026
AS
11 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
11 stycznia 2026
Jaga
11 stycznia 2026
smokjerzy
11 stycznia 2026
violetta
10 stycznia 2026
wiesiek
10 stycznia 2026
ais
10 stycznia 2026
violetta
10 stycznia 2026
dobrosław77
10 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)