23 listopada 2019

poezja

eyesOFsoul
eyesOFsoul

do Meredith

ona 

zatrzymuje mój cień  
na ścianie
zostają pasma nierówne rysy
coś na kształt ducha

który wyłania się z herbaty
i znika o czwartej nad ranem

zawsze piszę o kobiecie
z listów mamy
wiem że ma oczy
jak pory roku odległych galaktyk

znalazłam w nich kiedyś
drogę do ojca

teraz próbuję uwolnić siebie



/ tekst odświeżony, kwiecień 2013/

Atanazy Pernat
24 listopada 2019 o 21:33

Dobre cholera

zgłoś

eyesOFsoul
25 listopada 2019 o 10:24

Dziękuję :)

zgłoś

jeśli tylko
25 listopada 2019 o 11:02

zatrzymuje..

zgłoś

eyesOFsoul
25 listopada 2019 o 16:36

Cieszę się :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się