
Nevly, 24 września 2012
kiedy dom opuszczają światła a ciepło ulatnia się przez szpary
w poszyciu poezja przestaje być czekoladą
wszystkie możliwe odcienie słońca szczelnie zamykając w walizkę
po prawej stronie przebudzeń otwarte pozostawiłaś jedynie okno
z widokiem na północ krajobraz u schyłku (... więcej)
Natali, 23 września 2012
mnie zablokował, po czym nazwał "zwyrodnialcem", bo w komentarzu pod wierszem zwróciłam się do niego Sławku
:)))))
Caligo, 23 września 2012
O północy wyszłam z twojego serca. Byłam naga, byłam smutna, byłam rozdartą zasłoną szczęścia.
Zmarnowane trzy miesiące sterczenia jak kołek.
O północy zapomniałeś o mne na zawsze.
Jak mogłeś uczynić mnie swoją? Slowami otoczyc i upijać. Wino nie było slodsze od twoich kłamstw.
(... więcej)
Caligo, 23 września 2012
O północy wyszłam z twojego serca. Byłam naga, byłam smutna, byłam rozdartą zasłoną szczęścia.
Zmarnowane trzy miesiące sterczenia jak kołek.
O północy zapomniałeś o mne na zawsze.
Jak mogłeś uczynić mnie swoją? Slowami otoczyc i upijać. Wino nie było slodsze od twoich kłamstw.
(... więcej)
ALEKSANDRA, 22 września 2012
od poniedziałku do piątku
żyję zdrowo
by przez weekend się truć
gabrysia cabaj, 21 września 2012
Trzymając się pordzewiałych od zderzeń chmur z wodą doświadczeń, idziesz powoli na drugi brzeg. A czas? Czas, jak ażur stalowych przęseł.
Istar, 20 września 2012
nie patrz mi na ręce Boże
to przynosi nieszczęście
kiedy kroję chleb
możesz posmarować kromkę
/lubię okruchy po nich/
napełnij mnie
z powrotem przemień w wodę
spójrz Anioły tu są
to nic to nic że usnęły
ja czuwam
Ustinja21, 20 września 2012
dzisiaj odkryłam, że ludzie nie lubią słuchać, ot tak, dla przykładu: pani doktor habilitowana, nobilitowana, chuj wi jeszcze co, patrzy tępo w moje papiery, marzy o kawie, a jej pomarszczone spojrzenia, ześlizgują się z kartek na ławkę. z ławki na krzesło. na krześle przykucają, dumają (... więcej)
Nevly, 20 września 2012
nad ranem gdy liście uparcie spadają
z przyzwyczajenia nie zdążyłem zjeść
patrzę przez okno taka majowa idziesz ulicą
wybiegam za tobą w kolorach domysłu
na wysokości drzew niebo płonie nadzieją
twój uśmiech odbija się w kałuży
wybacz w pośpiechu pogubiłem róże
(... więcej)
Istar, 20 września 2012
przystanek
na którym wsiadłam tamtego dnia do autobusu
już nie istnieje
posadzili drzewo przez rok urosło tak bardzo
przypisują mu starość a przecież widzę
korę ma miękką i liście płoche
chciałabym mieć jego pewność
że się nie zgubię nie odejdę
stoi też ławka
kto (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
Jaga
12 lutego 2026
wiesiek
12 lutego 2026
ais
11 lutego 2026
Yaro
11 lutego 2026
wiesiek
11 lutego 2026
Yaro
10 lutego 2026
Kreton
10 lutego 2026
Jaga