17 october 2023

poetry

Trepifajksel
Trepifajksel

Kwarantannienie

Odkąd zniknęłaś, nie ma bezsenności, całe łóżko
jest moje, wdzięczne jak trumna, wszystkie ścieżki
z sufitu pełne szubienicznych snów. Ciszy
wreszcie nie trzeba dzielić na dwoje, w butelce

może zamieszkać dżinn. Mimo to nie śpię. Jakby w obawie,
że znowu raj mi utracą niedokończone wyznania, więc z wierszy
odrywam słowa, patrzę jak więdną w nicnieznaczeniach. Czas
ma wreszcie czas dla siebie, po pokoju rozlewa się pełnia.

Weronika
18 october 2023 at 10:25

Pomimo całego łóżka na wyłączność, klaustrofobicznie.

report

jeśli tylko
18 october 2023 at 12:01

pełnia sprzyja bezsenności..

report

Jaga
18 october 2023 at 12:45

Zbyt dużo czasu może nie pomóc.

report

Adam Pietras (Barry Kant)
20 october 2023 at 09:50

Jak ktoś lubi..

report

violetta
19 october 2023 at 20:13

Zarośnięty już:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register