24 march 2024

poetry

Trepifajksel
Trepifajksel

Tej nocy w powietrzu unosiła się woń czasu

Rozrzucony jestem, po wszystkich kątach
mnie pełno. W wędrówkach
z Sodomy do Gomory ludzie ludzi kłują
po oczach, gdy kończy się wódka
przychodzi sen. We śnie
spadam. Po przebudzeniu
też nie ma dna.

Weronika
24 march 2024 at 21:48

Entropia świadomości.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register