Kto stąd odleci, nie wraca, chyba że po resztki
samego siebie, podobno lustro pamięta
ostatnie odbicie
od dna – do dna – na pohybel. Tylko noc
wszędzie tak samo
pełza po ścianach, pod poduszką
wódka zamiast snów.
Kto stąd odleci, nie wraca, chyba że po resztki
samego siebie, podobno lustro pamięta
ostatnie odbicie
od dna – do dna – na pohybel. Tylko noc
wszędzie tak samo
pełza po ścianach, pod poduszką
wódka zamiast snów.
Jądro pasma samotnego.
report
Czasem gubię się w kierunkach.
report