31 october 2012

poetry

Dany
Dany

gdy czas wygładza kanty

jeszcze wczoraj
w soczystej zieleni rumianku
bosą stopą
teraz szczelnym płaszczem
otulona

wypatruję kasztanowego ludzika

prządka  oplata  mgliste wspomnienia
nabieram  dystansu
pozwalając złapać oddech tylko  
jasnym dniom

każdy ma swojego szrotówka

wieczorem popijam rumianek
wiatr szeptem czasu  
dławi się za oknem a ja suszę
zielone liście

zamykając  je w słowa

Monika Joanna
18 november 2012 at 23:04

i mi się podoba

report

Jaga
25 november 2012 at 19:09

...suszone liście mięty smakują najbardziej :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register