Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE,
Tym co za mną nie zdążą echopowiem: - Adieu! -
ramka na nocnym stoliku
choć złocona stoi pusta
biegnę ścieżką
udeptaną niezwykłymi butami
nasłuchuję echa
rzuconego tęsknotom na pożarcie
a ono wraca
melodią zaplataną w pajęczynę obaw
daj się ponieść furkocze sukienka
zatrzymajmy się odpowiadają
coraz mocniej zdarte zelówki
co z nas za para
nostalgia, nostalgia
report
Masz rację, nostalgia do kwadratu... Dziękuję za przybycie pod wiersz. Pozdrawiam serdecznie :D
report
?niezwykłymi butami"- co to za buty, pozwól, że zapytam:-) później odniosę się do całości...:-)
report
Co to za buty? Ano czyjeś, kogoś niezwykłego, wyjątkowego - dla mnie. Pozdrawiam :)
report
wielki nieobecny...tak czytam...:)
report
Wiersz może mieć różne interpretacje, ważne, by przemawiał, by się sam obronił. Miłego - Zuzanko :)
report
pasują do siebie, tak jak napisani :)
report
:)))
report
Powrót myślami do czasów kiedy wszystko biegło w rytmie tanga :)) Ładnie :))
report
Witaj piórko :) tak właśnie i nich tak trwa.
report
zadumanie:)
report
Witaj zadumany Jaro :) pozdrawiam serdecznie :)
report
:) marzenia i tęsknoty, wszystko się plącze. Dziękuję :)))))))))))
report
Dany, bardzo ładne marzenia, zaduma, tęsknota :)
report
Joha :))
report
pamięć zostaje:)
report
witaj Wiosno :))
report
... "coraz bardziej zdarte zelówki" ..."aż rechoce się serce"...pachnie ten list..:)
report
Veronika :))) dziękuję.
report
...Tobą...pachnie...:)))
report
:)))
report
ja tam w sandałach..
report
a sandały, to nie mają zelówek, to nie są buty? alt art (leżący dwukropek) (*_*)
report
moze lepiej by bylo "biegnę ścieżką"...do kogo ten list Danusiu ? :)
report
Krysiu, zmieniłam, jak zasugerowałaś, choć biegam było dobrze, bo biegam tam i z powrotem, szukam śladów. A do kogo ten list? Może do Ciebie? Do kogo tam chcesz, w każdym razie do kogoś za kim tęsknię.
report