Marek Gajowniczek, 27 september 2013
Zespół Specjalny dla Nienormalnych
powołał w mym kraju premier,
by autorów treści fatalnych
sprowadzał z nieba na ziemię.
Sam jest w potrzasku. Braknie mu blasku,
więc prędko stuknął się w ciemię
i zaiskrzyła mu myśl o lasku
i sprowadzaniu na ziemię.
Zamiast Urzędu Kontroli Prasy
i Komisyjnych Widowisk
po nowym kursie, na trudne czasy,
cenzurę dawną odnowił.
Miał doświadczenie zejścia ze ścieżki,
a nie chciał obniżać lotów,
więc by fantazji uciąć wycieczki,
zapłacić wiele był gotów.
Grupa już działa. Izba uznała,
że tak jest demokratycznie.
Zespół Specjalny dla Nienormalnych
orzeka gdzie idiotycznie.
Najbardziej w PAN-ie, wśród profesury.
Niewiedza tkwi w specjalistach.
Prostować trzeba wszystko od góry.
Nieuków jest długa lista.
Także i temu, który wiersz pisze,
mogą się dobrać do skóry.
Są już specjalni tacy klawisze,
gdy trzeba - uczą kultury!
Nigdzie na świecie nie ma geniuszy
na miarę tego premiera.
Chcą niewidzialne szaty mu uszyć
i Zespół już się zabiera.
Nikt nienormalny widział nie będzie,
a mądry zaraz dostrzeże.
Jakież wspaniałe! Błyszczące wszędzie!
Ja w gołe bajki nie wierzę.
Marek Gajowniczek, 27 september 2013
W radiu czubek dołowy
wypowiedział się z głowy,
a przeczytał tekst czubek górny,
po czym wspólnie czubeczki
raport złożyli w teczki,
które przyniósł redaktor dyżurny.
Wszyscy mieli zamiary
kwestię wiedzy, nie wiary -
doświadczeniem nauki potwierdzić,
bowiem na Studiach Cargo
dawno badają szwargot
informacji podanych bez treści.
Jedna pani, dwóch panów -
mówią szefowi PAN-u
czym się zająć powinna nauka.
Rząd dyskusję wysłuchał.
Przyszli ludzie w fartuchach.
W czubek głowy redaktor się pukał.
Pewien rodzaj psychozy
wywołują tu brzozy
w marnym lasku podmokłym skupione.
Mają złamane czubki,
a ich słabe podróbki
z dołów są teraz w górę wznoszone.
Marek Gajowniczek, 27 september 2013
Nie wynikło dotąd nic
z samego patrzenia,
lecz mój spokój przepadł, znikł.
Takie masz spojrzenia.
Lecz mój spokój przepadł, znikł.
Takie masz spojrzenia.
Nie wiedziałem dotąd nic.
Że wiruje ziemia.
Że nic nie zyskuje widz.
Takie masz spojrzenia.
Że nic nie zyskuje widz.
Takie masz spojrzenia.
Wiem, że światem rządzi pic,
nie siła niechcenia.
Chcę mieć wszystko albo nic.
Takie masz spojrzenia.
Chcę mieć wszystko albo nic.
Mój świat się pozmieniał.
Jeden uśmiech i już hyc!
Jest siła rażenia.
Pragnę ciebie, więcej nic.
Takie masz spojrzenia.
Pragnę ciebie, więcej nic.
Takie masz spojrzenia.
Marek Gajowniczek, 26 september 2013
Cesarsko królewscy i oenzetowscy,
czerwoni, niebiescy, jednym słowem - chłopcy,
wsparci komunizmem, alterglobalizmem,
przybędą na Święto podpalać Ojczyznę,
by się ludziom wreszcie odechciało Marszów.
Będzie zlot w Warszawie przeróżnego farszu.
Możliwe że Marsze uderzą nad Wieprzem.
Posunięcie starsze. Okaże się lepsze.
Tu tylko zapora będzie pod Ossowem,
wtedy spadną pały komunie na głowę.
Możliwe, że ludzie Marsze swe przesuną.
Niech się żandarmeria pałuje z komuną,
a my spokojniutko, gdy wyjadą wszyscy
wymieciemy Marszem komunę znad Wisły.
Zechcą aresztować, wygarniać, pałować.
Warto na ten okres zamierzenia schować,
więc już nie namawiam, nie organizuję.
Gdy mnie zapytają powiem: - Nie świętuję!
Nie wspieram. Nie krzyczę. Niech się premier zbroi.
Jeśli chce zamykać - niech zamyka swoich.
Marek Gajowniczek, 25 september 2013
Flagi, drzewce.
Bomba w górze nad Służewcem.
Z Mokotowa rusza Wielki Marsz.
Ja też idę. Łaski nie chcę,
kiedy mi kapelo grasz.
Znów
postawię
na czarnego konia.
W białe żagle
chwycę dobry wiatr
I popędzę
hen... Przez błonia,
Gdzieś przed siebie.
Dalej.
W świat.
aj, ne...ne...ne
aj, ne...ne...ne, aj, ne...ne...ne
Wróż panienko!
Piękne oczy masz.
Pora skończyć już z udręką.
Czyj ten świat jest? - Ich, czy nasz?
Znów
postawię
na czarnego konia.
W białe żagle
chwycę dobry wiatr
I popędzę
hen... Przez błonia,
Gdzieś przed siebie.
Dalej.
W świat.
Nie powrócę.
Zanim ognia nie dorzucę.
Nie usłyszysz,
gdzie o życie gram.
Idą inni. Ruszać muszę.
Nie będzie mną rządził cham!
Znów
postawię
na czarnego konia.
W białe żagle
chwycę dobry wiatr
I popędzę
hen... Przez błonia,
Gdzieś przed siebie.
Dalej.
W świat.
Marek Gajowniczek, 25 september 2013
Nie wejdę na www!
Nie odbiorę darmowego!
Nie chcę! Dobrze jest mi tu.
Darmo dają? - Dość mam swego.
Nie wypełnię, choć wygrałem.
Szczęśliwy mnie wskazał los.
Przepłaciłem? Zapomniałem?
Podsuwają mi pod nos?
Na pamięć już znam "To lubię".
Nie otwieram cudzych listów.
Nie szukam tego, co zgubię.
Nie popieram aktywistów.
Nie oglądam i nie słucham.
Nie daję nic... i nie zbieram!
W telefonach cisza głucha.
Znowu dzwonek? O, cholera!
Marek Gajowniczek, 25 september 2013
Jest taki gość w środowisku - gorący. Bardzo gorący.
Kto chciałby sięgnąć po niego. Sparzyć się może niechcący.
Trudno o równie dobrego pośród współcześnie piszących.
Widzą w nim wiele dobrego wiedzący i niewiedzący.
Gość jak gorący kartofel. Przerzucaj, gdy chcesz utrzymać!
On jednak ostygnąć nie chce i jeszcze podgrzewa klimat.
Wyjęto innych z popiołu i tylko ten w ogniu został.
Sproszono gości do stołu, a sprawa wciąż nie jest prosta.
Zepsuła się atmosfera. Na sygnał - rzucą się wszyscy.
Skorupka już się otwiera i pachnie środeczek czysty.
Gorący przysmak to kłopot. Ściemnia się. Ognisko gaśnie.
Kto się okaże idiotą? Skosztuje ten, kto nie zaśnie.
Reakcja jest całkiem zdrowa - nikt nie chce się wyłamywać.
Opinia środowiskowa ze zdrowych źródeł wypływa.
Jeżeli nie ma potopu nikt jeszcze pływać nie musi.
Nie miała baba kłopotu, a ziemniak w popiele kusi.
Marek Gajowniczek, 25 september 2013
Cóż na to Niepokalana?
Franciszkanom zakazana
msza trydencka.
Czy dotknie Maksymiliana
Franciszkanom zakazana,
zabroniona w konsekwencjach?
Charyzmatem ozdabiana,
na stadionach odprawiana,
jest posoborowa - zwycięska.
A ta dawna - na kolanach,
jest w niepamięć odsuwana,
bo jest dawna, stara, rzymska i trydencka?
U nas Matka, proszę pana,
jest od zawsze uwielbiana
i Bolesna, Kalwaryjska i Zwycięska.
Każdy zakaz i szykana
jest boleśnie odbierana,
jakby rozdział nas dotykał, albo klęska.
Nie chcą tu Jezusa - Króla.
Wystrój, symbole, kultura -
dla nas obce mamy teraz przed oczami.
A Zakon Niepokalanej,
już nie może zakazanej
mszy odprawiać przed ołtarzem Swojej Pani.
Marek Gajowniczek, 24 september 2013
Słaby prezydent.
Bezradny premier.
Rządy bezdusznej macochy.
Każdy incydent
wprawia nas w drżenie.
Czym się zakończą ich fochy?
Gdyby to była opowieść, bajka -
uwierzyłbym w krasnoludki,
ale jest jeszcze czerezwyczajka
i straszne zamachów skutki.
Gdyby to była literatura,
nie wiadomości w dziennikach.
Myślałbym może, że szkoda pióra,
bo fikcją jest polityka.
Słaby prezydent.
Bezradny premier.
Rządy bezdusznej macochy.
Każdy incydent
wprawia nas w drżenie.
Czym się zakończą ich fochy?
Marek Gajowniczek, 24 september 2013
Wybierano najpierw mężczyzn jak siłę roboczą,
a kobiety w role męskie wkroczyły ochoczo.
Zabraniano tu się żenić oraz rodzić dzieci.
Nikt nie kształcił niewolników. Uczyć nie polecił.
Wszelkie bunty i powstania kończyły się krwawo.
Obcy nadzorcami byli. Stanowili prawo.
Bezwzględnymi obsadzano resorty siłowe,
by tępiły patriotyzm, ruchy narodowe.
Każdy stąd wysyłał ludzi, który władzy dopadł.
Wschód Daleki ich zabierał. Brała Europa.
Wyspy oraz Ameryka. Nawet antypody.
Slave - niewolnik i Słowianin. Naród nad narody.
Tak jak Grecy swą kulturą ozdobili Rzym.
Anglosasi dziś Słowianom wśród sług dają prym.
Cenią spryt i pracowitość, wiedzę i umysły
ludzi pięknych i szlachetnych znad Warty, znad Wisły.
Wszystko o czym wiersz ten mówi, jest bardzo prawdziwe.
Nikt nie powie tego ludziom otwarcie, uczciwie.
Jedni milczą tu ze strachu, a inni dla chleba,
a następni przekonani, że to też nic nie da.
Że tu język i historia są sztuką dla sztuki,
że nie warto rzucać słowa mądre przed nieuki,
lecz to przecież kraj poetów i ludzi wrażliwych.
Długa pamięć jest ich bronią i osąd uczciwy.
To zapewnia im odwieczność, niezniszczalność, trwanie.
To Twój Naród nad narody. Tak wybrałeś Panie.
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
13 april 2026
wiesiek
13 april 2026
Jaga
13 april 2026
Jaga
12 april 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
12 april 2026
wiesiek
12 april 2026
Jaga
11 april 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
11 april 2026
wiesiek
11 april 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
11 april 2026
Anthony DiMichele