Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 8 october 2013

Za morzami

Pewnie gdzieś tam, za morzami
jeszcze zdarza się poetom,
że jeżdżą Cadillacami
i jak my biedy nie klepią.
Mają osiem sekretarek,
a każda z nich przed trzydziestką.
Fotel w skórze, pełny barek.
Nie żyją, jak u nas - kiepsko.
Politycy ich szanują
i spijają z ust ich słowa.
Nigdy służb na nich nie szczują.
Cenią to, co mają w głowach.
Pewnie gdzieś tam - w dobrobycie,
gdzie tubylcy się nie martwią,
twórcy żyją przyzwoicie
i poetą być tam warto.
U nas to już całkiem nie to.
Kiedy mijam znajomego -
Wiem, mówi, jesteś poetą,
ale chociaż masz coś z tego?


number of comments: 1 | rating: 2 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 8 october 2013

Poobijani

Poobijani po klinikach,
niepogodzeni z rozstaniami
nie uginamy się w unikach.
Stajemy wciąż wyprostowani
przed burzą złości, wichrem kpiny,
paradą uznań i pokłonów.
My żywi - oni manekiny.
Kordonem strzegą nieboskłonu.

Lecz nasze słowa kruszą fikcję
i leci pierze i z ich pijaru.
I dobrą muszą mieć kondycję,
żeby zagłuszyć starców paru.
A my rozrzutni gestem szczodrym
siejemy, co tutaj wyrwano
i nie ma dla nas mocnych, mądrych!
I nie ma dla nas - Zakazano!

Nieposkromieni rymotwórcy!
Kustosze strofy i języka
błogosławionym gestem Stwórcy
nie damy złu wznosić pomnika.
Niech złoto milczy, pieniądz spada.
Niech laur im kaleczy skronie,
bo przy nas wiedzą - Nie wypada!
A przyjdą inni. To nie koniec!


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 8 october 2013

Pieśni śpiewa wiatr

Mgły się ścielą, ptak nie śpiewa.
Niebo dzielą czarne drzewa.
Na kamieniu mech czerwony
zapomnieniem siadł.

Odleciały srebrne wrony.
Odebrały brzóz pokłony.
Wicher głaszcze mech czerwony.
Zapomniany świat.

Nikt nie pyta o chłopaka.
Dom milczeniem głuchym zapadł.
Tylko czasem bulgot błota.
Przypomina o kłopotach.

A ty przecież tu latałeś.
Sokolim lotem spadałeś.
Inni - nie, a ty umiałeś
pokazałeś jak.

Ej, sokole chmur wysokich.
Niezbadane są wyroki.
Prawda ciche stawia kroki.
Pieśni śpiewa wiatr.


Napisałem pieśń prześmiewcom.
Posłuchają, chcą, czy nie chcą.
Pamięć boli. Lot sokoli.
Dumkę serce gra.


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 7 october 2013

COMA

Coma
sala ciszą porażona
szum we wnętrzach plastikowych rur
ona
w każdym kącie przyczajona
trzyma w ręku świadomości sznur
grona
zwisających wypełnionych
worków z płynem
strona
przekładana
i zmieniana co godzinę

cisza
na ekranie
podświetlona klisza
białe fartuchy komisja
tego
ta decyzja jest jak wystrzał
zacisnęły się powieki
u śpiącego

myśli
po materiał ludzie przyszli
a cisi posiądą ziemię

nic mądrego nie wymodzisz
przecież pomagasz nie szkodzisz
wolne miejsce
możesz uśpić tam sumienie.


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 7 october 2013

Autobus czerwonych

Autobus
czerwonych
przez ulice twego miasta mknie.
Wszyscy patrzą
jakby pierwszy raz
obudzili nagle się.

Wszyscy patrzą
jakby pierwszy raz
obudzili nagle się.

Tu znajome
spojrzenie,
znana gęba, za nią tłusty brzuch.
Po wyborach wrócą
do swych gniazd,
bo potrzebny im jest ruch.

Po wyborach wrócą
do swych gniazd,
bo potrzebny im jest ruch.

Autobus
czerwonych.
Miasto twoje, ale ruch jest ich.
Twe ulice,
a ich domy.
Straszy widmo pustych mich.

Twe ulice,
a ich domy.
Straszy widmo pustych mich.


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 7 october 2013

Mengele

Naukowcy - ci od łebka szpilki,
wrzask podnieśli, po tym gdy zamilkli
słysząc prawdę anestezjologa:
Śmierć pnia mózgu - to fałszywa droga,
bo naprawdę nie ma nic takiego.
Pobieracie więc organy od żywego!
To jest biznes! Wy - eugenicy!
Trudno będzie to zakłamać i zakrzyczeć.
Łatwo było lekceważyć Akademię.
Teraz będzie tu ekspertom mniej przyjemnie.
Człowiek nie jest materiałem po wybuchu.
Może przetrwać i w życia okruchu.
Pieniądz dla was jest ważniejszy od człowieka?
Okrutnicy! Sprawiedliwość na was czeka!


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 6 october 2013

Madame

Madame!
Ja już to wszystko znam.
Widziałem wiele dram.
Nie wychodź, proszę, z ram.
Jesteśmy sam na sam.
I propozycję mam.
Dobrze, niech będzie - Cham!
Trzymam się roli. Gram.
Lament dobry dla lam,
A coś od siebie dam.
Nie tutaj. Może tam.

Madame!
I na cóż był ten kram?
Świat nie jest już ten sam.
Nie ma zamkniętych bram.
Przepraszam, byłem cham,
Lecz propozycję mam.
Odsuńmy cały chram
I mówmy - "My" i "Nam"
Przecież cię dobrze znam.
Chciałaś mnie złamać? Łam!
Nie mogę zostać sam!!!
Powiedz, że wrócisz?
Kłam...


number of comments: 1 | rating: 2 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 6 october 2013

Gdy ją kochasz

Gdy ją kochasz, chociaż płocha
i raz śmieje się - raz szlocha
i pazurki swe pokaże -
żadnych innych w życiu zdarzeń
nie pamiętasz tak jak tych -
z nią dni dobrych i dni złych.
Świat potrafi Ci zasłonić,
gdy rzęsami na Twej skroni
zatrzepoce i wszystkie kobiece moce
w to westchnienie szczęścia włoży.
Możesz swe wspomnienia mnożyć,
lecz to jedno wróci zawsze
myślą słodką, zanim zaśniesz.
Gdy ją kochasz, chociaż płocha...
to choć raz jej powiedz, okaż.


number of comments: 5 | rating: 3 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 6 october 2013

Niedziela

Dnia następnego odpoczywał
i wiedział, że to było dobre.
Nie wszystko jeszcze ponazywał,
a niebo było modre,
a wszystko inne na tle nieba
jaśniało w blasku słońca.
Nic więcej, wiedział, nie potrzeba.
Mógłby patrzeć bez końca.
A spokój i zadowolenie
udzielało się wokół
i spływało z nieba na ziemię
nie znając soli w oku.
Daleko było do wieczora
i nie chciał nic ośmielać.
Właściwy czas, wybrana pora.
Trwaj chwilo! Nie umieraj.


number of comments: 1 | rating: 2 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 5 october 2013

Do Zuzanny

Złociste jesienie powoli
odchodzą w niepamięci dal.
Sprowadza na ziemię,
już nawet nie boli real,
a przecież bym chciał
jeszcze raz wybrać się po kasztany
i na Plac Pigalle do Zuzanny
kazać zawieźć się.

A przecież bym chciał,
żeby wrócił ten czas zapomniany
i na Plac Pigalle kazał zawieźć się,
lub byle gdzie...

Co było - nie wraca.
Jesienie przynoszą nam chłód,
a miłość tułacza
wciąż szepcze, że jeszcze bym mógł
po Placu Pigalle
przejść się koło fontanny
i w oczach Zuzanny
zapomnianych poszukać
swych szans.

Na Placu Pigalle
nie mieć problemów żadnych
i z myśli nieładnych
nowe złożyć i pójść w nie jak w trans.

Nie powtarzaj wciąż mi,
że się nie znasz na żartach.
Że wszystkie nasze dni
zmielił Czerwony Młyn,
bo mi jeszcze się śni
dobra ostatnia karta
jeszcze na Plac Pigalle
tej jesieni popędzę
jak w dym.

A mi jeszcze się śni dawna myśl,
już niewiele dziś warta
o tym Placu Pigalle -
gdzie być można i dobrym i złym.


number of comments: 0 | rating: 1 | detail


  10 - 30 - 100  



Other poems: Tylko 200,- zł, Porządki, Wiara czyni Cuda!, Wielka Niewiadoma - Czas horroru, Wiersz w malignie bezsennej nocy, Ciepło - Zimno, Wieczór Wieczernika, Polarny chłód uczuć, Kwadryga - marygał, Trochę luzu na wiosnę..., Przed Ciszą, Dziwny ten Ład, Musiałem..., Gdzie pieprz rośnie?, Mosty, Wężykiem!!!, Za siódmą górą..., Bukiet Źyczeń, Panu Najwyższemu... /psalm 25 marca/, Krzywe rogi Architekta, Pomóż! Bogu dziękuj!, Wierszyk bez naghany, Kim jest IwonaN?, Są nowe fundacje i stare zwyczaje, Deliberacje, Strumyczek dobroci, Wielkanocna jałmużna, Stulecie winnych, 44/7, Radość I kara, Remarki, Jednym kliknięciem: f9d6ep, "John Brown naszym przyjacielem jest...", Miała to być spokojna starość, Gratulacje, Mądrości Narodu na postny czas głodu, Banialuki pseudonauki, proszę..., Grypowym grypsem, Konferencja, Panie Boże Polsce pomóż!, Przez palce czas przecieka, Mówca, Mandarynki, Konfrontacje, Dreszczowiec na dobranoc, Zamyślenie, Pierwszy śnieg, Nad Warszawą lepki zmrok, Rok 2025, 100.000,- zł, Słowo, ...in excelsis II, Pod Twoją, Matczyną Obronę... ., Cud Bożego Nrodzenia, Błogosław nam Boże Dziecię!, pomagam.pl, Chwała na Niebie! Pokój Ziemi!, Na wysokościach DOBROCZYNIENIA, Opłatek, Pomożecie?, Dzwonki, dzwonki, śniegu płatki i dziecięcy śmiech, W nieskutecznym rad sposobie, Dziękczynienie, Nie ma lekko..., Po ludzku, Znani, Mówią o nich - anachronizm, Bielszy odcień bieli, Świat za oknem, Moje szczęście poszło spać..., Dobry wieczór - Radość przebudzenia, A-Cardin, Legenda o Śpiącym Narodzie, Nie chcę wojny!, Wierszyk specjalny, Klub Kawalerów Orderów, Wiewiórka, Ostatnia prosta, Pokój za ziemię, Kampania - erotyk, Potop, Spóźniony wiatr, Naga prawda, Sobie a muzom, Rodzinami ruszajmy na cmentarz!, Iza, Hej powiadali hej powiadali..., Goldwasser, Wojna zdalnie kierowana, Żurawiejka, Po obu stronach lustra, Aleją Szczęśliwych Serc, Tam gdzie Ty (pastisz), Uciekł mi dzień..., Jesień, a w górach już zima, Psy, Od "Wesela" do wesela, Splątanym językiem, Jeszcze może parę wiosen..., W zakamarkach nocnych Marków, 112, Lisy wojny, Na drzwiach u Drzwi Pańskich, Telepatia, Sanatorium pod Klepsydrą, Marudzenie rocznicowe bez nadziei na odnowę ., Powaby flirtującej jesieni, Cichym szeptem po kolacji..., Myślę,więc jestem, Spod Drzewa Poznania Złego i Dobrego, Dwie wojny, Demon z popiołów, Wołałnie na puszczy białowieszczańskiej, Język mediów, Źle się dzieje..., Śnię, że jesteś ze mną, Noc po ciężkim dniu, Na huśtawce nastroju, Odra, Szczęściarz?, Komórki do wynajęcia, Widok z Wałów Jagiellońskich, Trochę słońca jesienią..., Jedna chwila, Złota Polska Jesień, Pokolenie Schyłkowe, Politykom wierzyć nie można!, Od powietrza, ognia i wody Wybaw nas, Panie!, Ameryka wybiera, Kalifornia, Po 11-tym, Poranna kawa, Oczekując na Charona, Obrona Sokratesa, Diabeł mnie posłał do Loredo, Chodzą słuchy..., Lifestyle, Błąd kurczaka, Ominęła go sława..., O bajce na kurzych nóżkach, Kaźdy ma swoje Westerplatte, Wkrótce kończą się wakacje, O jeden krok za daleko, "Pamiętaj byś święcił!", Planeta małp, Orzecznictwo - od A do Z (z kropką), Późna randka, Skręt z wiersza, W gorączce Wschodu,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1