19 february 2016
Spóźniony pomysł (bajka dobranocka)
Płacze pani resortowa w takiej demokracji,
odkąd padły przykre słowa zaraz po kolacji.
Już myślała, że to będzie zakończony temat
i że wreszcie dom posprząta, a tu końca nie ma.
Stygnie kawa emerytki. Obcy ludzie w domu.
Przeszukali wszystkie skrytki. Nalegają - pomóż!
Oj, niedobra chyba była małżonka rada.
Być może się zagubiła, lub coś poprzekładał.
Może źle zapamiętała w jakiej kolejności.
Wreszcie spokój z tym mieć chciała, a teraz ma gości.
Nagle pomysł się pojawia. Po co ja tu płaczę?
Cichym głosem im wyjawia: Ja mam jeszcze daczę.
Stanęli jak porażeni. Nie mamy nakazu.
Winni nasi przełożeni zadziałać od razu.
Wyruszymy wcześnie z rana. Nie płacz moje złoto!
Chałupa jest przeszukana... i poszli piechotą.
28 november 2025
wiesiek
28 november 2025
Jaga
27 november 2025
wiesiek
26 november 2025
jeśli tylko
26 november 2025
jeśli tylko
26 november 2025
Jaga
26 november 2025
wiesiek
26 november 2025
wiesiek
25 november 2025
Anthony DiMichele
25 november 2025
Anthony DiMichele