Bernadetta, 2 february 2011
Złudzenie, złudzenia, w złudzeniach, złudzeniami.
Przyszło mi nimi oglądać świat.
Dotknąć, a później oddać.
Byleby nie poniszczyć, zobaczyć więcej niż się da.
Uczuć - nie mówić, nie okazywać,
najlepiej nie przyznawać się do nich wcale.
Nie przyzwyczajać się, nie mieć nadziei.
Złudne marzenia
Złudzenie marzeń
Nie tęsknić, nie pragnąć, nie mieć wyobraźni,
nie przywiązywać wagi do zdarzeń.
Nie wyobrażać sobie Bóg wie czego.
Niech będzie tak jak jest,
Tylko, ze właśnie tak już być nie może.
Serce nie plastik,
przecież wiesz.
Bernadetta, 2 february 2011
Białe konie, jak
kobiece dłonie
przecinają galopem
kłującą już teraz od ciszy przestrzeń.
Policzek czerwony
niewinnie osądzony
za czyny całego ciała
purpurą się zasłania niby od wstydu,
a moze uderzenia.
Delikatności kobiecej,
mam (powiadasz) nie więcej
jak ściana, co w zaparte stoi
i tylko groch odbity spada u stóp.
Z całą subtelnością,
niewinną kobiecością,
sprawiłam, że twój wstyd jeszcze bardziej boli,
niżli czerwony policzek,
przez kobiecą dłoń wymierzony.
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
4 april 2025
Komisarz
4 april 2025
wiesiek
4 april 2025
Komisarz
4 april 2025
Komisarz
4 april 2025
absynt
4 april 2025
ajw
4 april 2025
ajw
3 april 2025
marka
3 april 2025
marka
3 april 2025
marka