2 february 2011

poetry

Bernadetta
Bernadetta

Łapać szczęście

Nie wezmę tych zauroczeń,
emocjami pisanych zwierzeń.
Nędznych "kocham" wypowiedzianych nieporęcznie.

NIe zadowole się namiętnością
podgrzewaną świeczką
znikającą tak szybko jak płomień,
a jeszcze ćmy się do niej zlecą.

Nie pocieszę się romantyzmem
pisanym palcem w pośpiechu po szybie
bez gwiazd, bez księżyca, bez spojrzeń - chociaż na niby.

NIe będę łapać szczęścia, bo sie spłoszy,
ani Boga za nogi.

Usiąde całkiem spokojna i świadoma swej próżności.
Jeśli nie będe się wyrywać, krzyczeć i szamotać,
to szczęście samo przyleci.
Na dobre się rozgości.

stateless
2 february 2011 at 19:23

Bardzo słabe

report

Bernadetta
3 february 2011 at 21:33

to pierwsze: " nie będę się wyrywać, krzyczeć i szamotać. Wiem, że szczęście przyjdzie się rozgościć" jest fajne zastanowię się nad tym i dzięki za wskazówkę. To drugie jednak zmieniło by całkowicie kontekst tego co chciałam przekazać, ale mimo wszystko przemyśle.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register