Wiesz, że milczenie czasem jest mieczem
który przecina każdą sekundę.
Emocje upchane w za małą kieszeń,
twarz dokładnie przykryta pudrem.
Jedno pytanie
w głowie
się układa
zawisa
na 3 sekundy
przed
tragedią.
Niewypowiedziane
w umyśle zapada
– uśmiecha się –
lekko
z komedią.
Jeśli jest kara – musiała być wina,
nawet jeśli niewypowiedziana.
Wszystko zostanie tak samo.
Zegar na ścianie, cisza i kawa.
Tak, to prawda, że cisza bywa raniąca, a czasem ktoś oczekuje byśmy nie milczeli choć sam też milczy, sądzę, że gdy jedna strona milczy druga także może się tym samym odwdzięczyć... Podoba mi się ten życiowy wiersz, miłego dnia życzę :)
report
Dziękuję bardzo za zatrzymanie się i komentarz. Pozdrawiam również
report
zawsze jest jakiś mól, to natura życia, mamy siebie, a to tobołek, jest w nim Bóg, gwiazdy, podlość, dość żeby być podłym zbirem albo szczęśliwym człowiekiem na każdej piędzi ziemi. Wina największa to... oglądanie telewizji :-)
report