11 june 2012

diary

Monika Joanna
Monika Joanna

Przy wieczornej lampce amirani cz. I

w huku niechcianych błyskawic
otwiera się prywatne niebo

jutrzejsze tak lub nie
słowo ostateczne
i uśmiech roztopiony pocałunkiem

chcę by na dworzec
jutro o trzynastej czterdzieści pięć
nie spadały z nieba słodkie krople

i tak do piątku

przecież nie proszę o wiele
na górze Synaj zgubiłam okulary
- nigdy nie nauczyłam się pisać listu
który zostanie przeczytany i rozpatrzony
chociaż raz

Konrad Redus
11 june 2012 at 21:01

strach się bać :P

report

Monika Joanna
11 june 2012 at 21:02

bo Cię kopnę, pogodę zaklinam! :)))

report

Withkacy
12 june 2012 at 10:31

w następny będzie po wszystkim, miłego:)

report

Monika Joanna
12 june 2012 at 10:45

oj Wiciu, Wiciu :))))

report

Joha
12 june 2012 at 10:57

:-)

report

Monika Joanna
12 june 2012 at 10:57

dziękuję Joha za ślad :))

report

Joha
12 june 2012 at 10:59

Uśmiech do zaklinania i komentarzy :-)

report

Monika Joanna
12 june 2012 at 10:59

:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register