12 april 2013

diary

Monika Joanna
Monika Joanna

Karma (1)

Karmię nas chlebem, gorzkie łyki rozcieńczonej codzienności palą w gardle. Wstyd. O jedną opowieść za daleko. Nie zrobię kroku tam, gdzie sobie wyobrażasz. Nie lubię potykać się o niedokończone. A wiem, że nie złapiesz, nie zdążysz nawet wyciągnąć ręki. Nie wiem, czy to spóźniony refleks czy niechęć. Pamiętasz tamten świt? Siedziałam z ojcem chrzestnym, czekając. Przepraszałeś. Odwróciłam wzrok. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, ale ty... Ty zdecydowanie wyobrażasz sobie za wiele. Chyba znowu chcę wrócić pod rozkazy. Lubiłam, gdy On mówił, jak i gdzie mam się dotykać. Bo o nas nie wiedział. Nie zawracam głowy roszczeniami. Kiedyś wystarczy czarna herbata i sukienka do kostek z rozcięciem na nogę. Prawą. Ładniejsza. Potem będzie ostatnia cygaretka i życie przewijające się pomiędzy haustami gorzały. Teraz piję wino. Czerwone.

sergiusz juriev
12 april 2013 at 23:31

Uwazaj na alkohol bo szkodzi zdrowiu :-)

report

Monika Joanna
13 april 2013 at 20:09

czasem trzeba, dziękuję. :)

report

Wieśniak M
13 april 2013 at 07:01

ciekawa miniatura Moniko:)

report

Monika Joanna
13 april 2013 at 20:11

Wiesz, Wieś? Czasem mam za dużo myśli, nie chcą się jednak ułożyć w wiersz. A mimo wszystko nie kombinuję za bardzo z formą. Dlatego właśnie powstają takie dzienniki. Będzie ich pewnie więcej, mam więc nadzieję, że będziesz zaglądał. :)

report

Wieśniak M
13 april 2013 at 20:57

spisuj, spisuj- taki brudnopis to skarbnica do późniejszych wierszy:)))

report

Monika Joanna
13 april 2013 at 21:04

wierszy? A może wcale niekoniecznie? Może wyjdzie z tego coś ciekawego, ale prozą? :)

report

Ania Ostrowska
13 april 2013 at 08:57

"O jedną opowieść za daleko." tę parafrazę sobie zabieram Moniko :)

report

Monika Joanna
13 april 2013 at 20:11

miło mi, Aniu, że masz coś dla siebie. :)

report

zuzanna809
14 april 2013 at 00:03

ja też sporo zabieram.:):)

report

Monika Joanna
14 april 2013 at 20:08

cieszy :)

report

mua
14 april 2013 at 00:10

o kruca to juz 14 ...przezyłem feralny :))) ...więc zabieram co zabieram a jest stąd co zabrać, zabieram zabawki i zabieram sie stąd, życząc dobrej ...:)))

report

Monika Joanna
14 april 2013 at 20:09

zabieraj zabawki, zabieraj. Ale koniecznie musisz wrócić w odpowiedniej chwili. :)

report

mua
28 april 2013 at 21:04

a to juz po czternastym?? że wróciłem :))))

report

Monika Joanna
28 april 2013 at 21:06

nawet po dwudziestym siódmym, mua :)

report

Veronica chamaedrys L
28 april 2013 at 20:37

...piękna jesteś...;)...kiedyś wystarczyła nawet bez rozcięcia...dziś wkładam taką przed kolano...:)

report

Monika Joanna
28 april 2013 at 20:42

przed kolano wszystkie są w mojej szafie, taka z rozcięciem to na potem. :)

report

Veronica chamaedrys L
28 april 2013 at 20:44

...tak, na wieczór...:)

report

Monika Joanna
28 april 2013 at 20:46

na wieczór to się obie nóżki pokazuje. :)))

report

Veronica chamaedrys L
28 april 2013 at 20:51

...nie, koniecznie...suknia wieczorowa z rozcięciem do ...no trochę niżej niz do biodra...:)

report

Monika Joanna
28 april 2013 at 20:54

no tak, ale z tego wynika, że nie miałam jeszcze prawdziwej sukni wieczorowej :)

report

Veronica chamaedrys L
28 april 2013 at 20:57

...masz jeszcze czas...:)

report

Monika Joanna
28 april 2013 at 20:58

taaa, wszystko można wytłumaczyć czasem i/lub brakiem chęci :)

report

Veronica chamaedrys L
28 april 2013 at 21:00

...nie marudź ...Ty...Ty... Moniś...:)

report

Monika Joanna
28 april 2013 at 21:02

Ty, Ty, mała, wredna a fajna? :D

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register