12 stycznia 2014

proza

Waldemar Kazubek
Waldemar Kazubek

Jak Gabriel García Márquez został ojcem chrzestnym mojej papugi

Zawsze chciałem hodować koguty i wystawiać je do walk, pomnażać i przegrywać w ten sposób majątek odziedziczony po matce chrzestnej, ale ponieważ w moim kraju kogut może co najwyżej bezsensownie obsrywać podwórko a na końcu złożyć kark na pniaku za chylącą się do upadku stodołą, co spotkało z pewnością również tego jedynego, symbolicznego, który służył jako emblemat porannego niedzielnego programu telewizyjnego dla dzieciaków, a który jako opozycjonista, bo w końcu pewnego grudniowego poranka też został internowany na czas jakiś, a na ekranie zastąpił go generał przypominający wronę, nie zasłużył na nic więcej, niż medialna dekapitacja gdzieś na pniaku początku lat dziewięćdziesiątych, a program ostatecznie zdjęto z anteny, jako pozostałość po czasach wzgardy, więc ponieważ los kogutów w moim kraju jest żałośniejszy, niż opluwana przez obrońców praw zwierząt i zafiksowane na punkcie piesków i kotków zidiociałe paniusie heroiczna dola kogutów bojowych całej błogosławionej przez Boga Ameryki Łacińskiej, i do tego jeszcze matka moja chrzestna nie jest oszałamiająco bogata, a skoro piszę "nie jest", to możecie słusznie wnosić, że nadal żyje i cieszy się dobrym zdrowiem, z tych wszystkich irytujących powodów w końcu kupiłem sobie papugę i nadałem jej stopień wojskowy i nazwisko marquezowskiego bohatera.

rudaszka
12 stycznia 2014 o 09:23

i nareszcie dowiedziałam się dlaczego papuga :)

zgłoś

Jaro
12 stycznia 2014 o 10:07

Jestem za nadawaniem stopni wojskowych wszelakiemu ptactwu, również w przenośni, albowiem każda gradacja lub degradacja, a w szczególności ta "bio", ma zdecydowanie niedoceniane znaczenie dla przyszłych pokoleń.

zgłoś

Waldemar Kazubek
12 stycznia 2014 o 11:51

Czy sugerujesz istnienie kaprala Wacka?

zgłoś

Jaro
7 lutego 2015 o 23:08

Wacek zawsze był generałem , przynajmniej w moim otoczeniu:)

zgłoś

hossa
12 stycznia 2014 o 11:53

jeśli to nie jest zbyt wielkie wścibstwo z mojej strony, to co to jest za papuga?

zgłoś

Waldemar Kazubek
12 stycznia 2014 o 12:02

To ta papuga: http://truml.com/walka/photography/1050

zgłoś

hossa
12 stycznia 2014 o 17:29

dziękuję, trochę trudno rozpoznać z tej fotografii ale przypomina nimfę.

zgłoś

Waldemar Kazubek
12 stycznia 2014 o 19:36

To chyba dobrze, bo to nimfa.

zgłoś

Wieśniak M
12 stycznia 2014 o 12:16

Przeklęty reżim zdjął kogutka. Lecz pamiętam że była to jedynie replika żywego stworzenia. W boksie nadal przykładają do kogutka wagę. Choć i tam nałożyli mi kaganiec ograniczeń do zaledwie 56 kg;)

zgłoś

Waldemar Kazubek
12 stycznia 2014 o 12:24

Tak, nie da się ukryć, to waga lekkopółśmieszna.

zgłoś

birczin
12 stycznia 2014 o 13:50

Wprawdzie papuga kokosów nie przyniesie, ale nie obudzi o piątej nad ranem, i pogadać z nią można.

zgłoś

Waldemar Kazubek
12 stycznia 2014 o 13:55

Ta akurat wrzeszczy o świcie i to w zasadzie tyle w kwestii "pogadać".

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się