20 sierpnia 2014

dziennik

jeśli tylko
jeśli tylko

żyworodność

gorset wyprostuje temat
zdejmij łokcie dywagacji ze stołu 
jak ty wyglądasz
poła jednej strofy zachodzi na drugą
nie garb puenty
i nie potykaj rytmu 
po południu trzeba wstawić plomby interpunkcyjne
i zamówiłam ortodontę do tytułu 

nie jestem wężem
nie porzucam jaj-słów by lęgły się same
jestem tylko jaszczurką rodzę wiersze
a oni każą mi je wychowywać

issa
20 sierpnia 2014 o 10:24

Heh. Rozumiem, mniej więcej, i taki sposób widzenia. Co jednak obywa się bez blokady dla innych. Spróbuję się zastanowić, jak opisać migawki z wybranych innych możliwych.

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 10:25

to taka myśl na dziś :)) a tak naprawdę na wczoraj - dzisiaj trochę wychowana :)

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 10:31

:) o, masz. jeśli to w zamyśle miało dotyczyć tego, co się dzieje wśród ludzi w układach osobistych, to u mnie dostanie pryzmaty publiczne

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 10:39

wyraz "każą" jest użyty - jak to określić - dla skontrastowania tekstu. Nie dlatego, żebym czuła się specjalnie urażona uwagami, wręcz przeciwnie :))

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:59

:)

zgłoś

e.
20 sierpnia 2014 o 10:26

ojjj, bardzo bardzo, ale to bardzo nie lubimy jak nas "prostują":) no bo nasze dzieci, psze Pana... hej:)

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 10:34

jaki z dziećmi, może czasem warto, choć palec w oko, ale moje dziecko sowy i tak najpiękniejsze :)) dzięki, e. :)

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 10:30

Po pierwsze, można rozważać, choćby, wśród bez końca możliwych, jak takie poczucie, że opinia czytelnika jest "kazaniem" (we wszelkich możliwych znaczeniach słowa) może wiązać się z zacieraniem granicy między prywatnym a publicznym / opublikowanym. Miewałam w Liternecie dość często wrażenie, że przybywa publikujących, którzy między domem a wyjściem z niego i tym, co poza domem i tym, co ich tam spotyka - chcieliby zatrzeć jakąkolwiek różnicę.

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 10:35

To mnie często konfundowało przy tekstach: choćbym padła - myślałam - przerośnie mnie bycie rzeczywistą mamusią dla połowy świata, w dodatku dla dzieci z brodą, wąsami i cycatych raczej dorosłej miary :p No i zresztą, po co, u licha? Czemu "każe" misie matkować, zamiast być tym, kim byłam: czytelnikiem, który tych domagających się natychmiastowej najczulszej adopcji online - na oczy w życiu nie widział i wie o nich nic. Dosłownie.

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 10:39

Po drugie, z tego może czasami wynikać rzeczywiście czytelnik-rodzic: ani mu w głowie, że literatura może być również po coś innego niż wychowywanie, szkółka domowa i doradztwo życiowe na gorąco.

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 10:45

Pamiętam, z innego portalu, na którym zaczynały się moje przygody z Liternetem, że przez pewien czas, zanim sobie wypracowałam impregnaty nosorożca, obawiałam się przy każdym moim opublikowanym wierszu, że zostanie potraktowany jak relacja reporterska, reality show z mojego prywatnego życia - to było strasznie mulące, ograniczające swobodę myśli. Podczas gdy z tekstami bywało bardzo różnie: np., lubiłam portretować ludzi. Jednak i tak wiedziałam, że na bank znajdzie się ktoś, kto będzie mi wciskał, że nawet kiedy opiszę pogrzeb, to na pewno jest to mój własny pogrzeb.

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 11:06

dokładnie, a gdy wrzuciłam kiedyś gdzieś pod własnym nazwiskiem tekst o uczuciach dopisano mi listę kochanków długości rolki wiadomego papieru. Oczywiście z pytajnikami, bo przecież nic konkretnie, ale.. Tacy ludzie lubią mieć zajęcie :)) Trochę to było krępujące, więc..

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:09

o, to, to. o, to, to :)

zgłoś

Damian Paradoks
20 sierpnia 2014 o 10:44

przejrzystość powala sięgnąć poza ;) - to jak wypić szklanicę wody jednym haustem i rękawem się wytrzeć bez konwenansów :)

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 11:07

ehem, muszę to przemyśleć :) (rozumiem, że powala to miało być pozwala - czy się mylę? :))

zgłoś

Damian Paradoks
20 sierpnia 2014 o 11:15

'pozwala', Jeśli tylko :)

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 11:23

hmm, powala było chyba ciekawiej :))))

zgłoś

Damian Paradoks
20 sierpnia 2014 o 11:26

seplenienie wprowadza dwuznaczność ;) byle jednak nie utknąć na śmierć w czytanym tekście :)

zgłoś

alt art
20 sierpnia 2014 o 10:48

nie rozgarniaj liści..

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 21:23

".. w tych liściach oczy masz wrześniowe, a ja marzenia mam jesienno - złote I rudą w słońcu głupią głowę.."

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 21:24

http://marychaj.wrzuta.pl/film/2nDGjzNR10Z/liryk_na_jesien..._tekst_oryginalny_waldemar_chylinski_muzyka_marek_prusakowski_spiew_bracia_pomian

zgłoś

ApisTaur
20 sierpnia 2014 o 10:49

mimo żyworodności / po czasie / sami budujemy skorupę //:)

zgłoś

jeśli tylko
24 sierpnia 2014 o 22:13

wiersze ją otwierają / albo my- dla nich//

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 10:50

Po trzecie, jest w całej sprawie coś, co zdecydowanie wysuwa się poza Liternet i wszelki inny Artnet; czyli, jest tak samo częścią neta jak realu.

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 10:51

Wczoraj przeglądałam nocą, rozmawiając z kimś, tom Miłosza, i może znajdę fragment, który zilustrowałby jako tako, o co chodzi. Moment.

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:02

Heh. Sporo nocą tych migawek stamtąd było przedmiotem uwagi. To tom, który ma ponad tysiąc stron. I tym razem poległam :d Trzeba się obyć bez Miłosza.

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:06

Okej. Zatem, wrażenie w Dziennika może pochodzić także, no cóż, może, serio, wiem, bo byłam sama kiedyś w opisywanym miejscu, z zaciemniania się celu, w jakim się pisze: co jest ważne w tym pisaniu najmocniej? MojeJa czy świat, jaki MojeJa odwiedza na trochę koniec, trochę nie?

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:08

Im ktoś mocniej skoncentrowany na sobie, tym bardziej prawdopodobne, że jakiekolwiek uwagi, bez względu na ich tonacje, barwy, brzmienia, intencje itede, itede, będzie odbierał wyłącznie jako zamach świata na Mojąjajość.

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:15

I, znowu, tak wracając na chwilę do wspomnień z początków gdzie indziej, takie egotyczne jazdy bez myśli o wymaganiach kunsztu dawały czasami tęgie sprzeczności: np., ktoś mówił z wykrzyknikami jak z pękiem oszczepów, bo ja wiem, "przyszedłem się tu uczyć!!!", po czym, dwie linijki dalej, w tym samym komentarzu, dodawał, z zamkniętymi na tragikomedię oczami, "możecie sobie mówić, co chcecie: piszę dla siebie, więc niczego nie zmienię. odczepcie się!!!"

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 20:29

ważne jest jeszcze spojrzenie na świat, ten filterek, który niby się tylko nakłada, a tyle..

zgłoś

issa
21 sierpnia 2014 o 20:09

ano, ważne. MojeJa i MojaJajość to w ogóle intrygujące zjawiska :) bywa chyba tak, jakby się w tym MoimJa rzeczywiście żyło jak w skorupce, i czekało w niej - na własny czas. Tyle że w niej szczególne stworzenie; trochę przypomina okręt podwodny: ma peryskop i zagląda sobie dzięki niemu do środka. czy jakoś tak ;)

zgłoś

Aśćka
21 sierpnia 2014 o 20:12

("Moja Jajość" wchodzi niniejszym do skarbca - wtrętnęłam się aby donieść o tym wiekopomnym fakcie językowym:)

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 21:31

:))) z Mojej/Twojej Jajości się nie wychodzi (moim skromnym), można ją czynić bardziej transparentną, uwzględniającą dostrzeganie cudzych odcieni. Bo jeśli się z niej wyjdzie - to kim?

zgłoś

issa
21 sierpnia 2014 o 21:56

aboto MojeJa dźwiedzie wie takie rzeczy :d? może ta skorupka przezroczyścieje czy jak? (a może ktoś ma jeszcze inne pomysły, rozwiązania zagadki:)?

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:18

I po któreś, a niech będzie, że po ósme :d, bo czemu się upierać, że jakoś koniecznie zawsze porządek rzeczy odpowiada liczbom z pierwszych lekcji matematyki,

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:22

bardzo, bardzo rzadka (tak przynajmniej wynika z moich doświadczeń w Liternecie) wydaje się wśród piszących myśl, że pisanie może być czymś innym od: wolnej amerykanki; od ekspozycji MojegoJaJakimMniePanieBożeStworzyłeśTakiegoMnieMasz.

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:23

Jasne, że i to jest jakąś jego częścią.

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:26

Jednak są też inne. Np. pisanie jako odwaga stawania się, w przemianach, wobec świata. I jako odwaga stawania wobec niego. Wraz ze zgodą na konsekwencje.

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:32

Tam, gdzie brakuje odwagi (rozumianej inaczej niż jako "brak strachu" - odwagi jako sytuacji, w której strach przestaje być tym, co w nas najmocniejsze, traci władzę, chociaż jest obecny), tam może być rozmowa. Jednak twórczość (wg mnie) - jest gdzie indziej niż strach.

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:34

Ufff. Dobra. Będzie tego gadania :d Howgh https://www.youtube.com/watch?v=zC4ZNq_ardI

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 11:48

rwie mi neta i co chwila mnie wywala (choć na liście trumlowo-obecnych wiszę bykiem) i zdaje się, że wywaliło mi kilka wpisów (zamiast wrzucić). Spróbuję je odtworzyć w sprzyjającej chwili

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:59

:) yhm. żadnego pośpiechu. jest czas. tyle, ile go trzeba, żeby był

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 20:30

ba, kiedy po czasie (i różnych takich realnych odtwarzanie nie jest już takie proste, ale znów tu siedzę, czytam, przeglądam Twoje słowa, niespiesznie, przez chwilę taką, jaką teraz mam :)

zgłoś

Marta M.
20 sierpnia 2014 o 11:38

pochłonęłam każde słowo Jeślinko :)

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 11:46

siostro-jaszczurko? ;)))))))

zgłoś

Marta M.
20 sierpnia 2014 o 11:52

no BA :))))))))))

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:47

a, i jeszcze, jak to dźwiedź ;p, p.s.:

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 11:53

"gorset wyprostuje temat". Z mojej perspektywy tego rodzaju gorsety są raczej do zdjęcia (rozumianego inaczej niż fotografia z albumu ;p) No chyba że ktoś uważa gorset za część własnego ciała. Lub faktycznie gorset mu wrósł w skórę, mięśnie, kości. Lub ma się za kogoś z przetrąconym kręgosłupem. No, wtedy to może być trudniejsze.

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 12:17

ale ortodonta do tytułu może być ? ;)

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 20:10

:d wiesz, właściwie to jaszczurka w gorsecie, i to taka, u której ortodonta pracuje nad wizytówką, wydaje misie w ogóle dość, hm, egzotyczna

zgłoś

issa
20 sierpnia 2014 o 20:18

tak czy inaczej, pytanie może brzmieć, choćby, tak: czemu rzeczywiście aż tak bardzo warto wierzyć, że słowa ludzi w świecie ludzi mogą żyć jedynie tak jak żyją jaszczurki i tyle tylko w nim mogą, ile mogą w świecie ludzi zrobić jaszczurki?

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 20:32

nikt nie powiedział, ze jedynie..

zgłoś

issa
21 sierpnia 2014 o 20:11

yhm. fakt. powiedział jedynie, że jaszczurka :)

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 21:25

mieszka u mnie w ogródku :)

zgłoś

issa
21 sierpnia 2014 o 21:54

:) o, to Ty ją po prostu wzięłaś na spytki

zgłoś

issa
21 sierpnia 2014 o 21:58

no dobra, mogłyście przecież też zwyczajnie rozmawiać, bez brania za cokolwiek ;d

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 22:10

wiesz, dobre sąsiedztwo ma swoje wymagania :))

zgłoś

issa
21 sierpnia 2014 o 23:35

uhum, uhum :d

zgłoś

mua
20 sierpnia 2014 o 12:13

wrócę doczytać " przykazania " hehehehhe i zapewne siem ustosunkuję , a może nawet podepnę :)))

zgłoś

mua
20 sierpnia 2014 o 12:20

PS No mały pusik za temat . Gdzyby to było wew poezyi - oczywiście wstawił bym bez kozery minus ( no jak ja nie rozumiem tej współłczesnej post modern heheh )

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 12:21

bez kozery :)

zgłoś

mua
20 sierpnia 2014 o 12:27

no dobra trochę ciem lubię ;)))

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 13:08

i czasami? :))

zgłoś

mua
20 sierpnia 2014 o 17:10

... kiedyś ...głównie tak , dziś - tak, później ( bo jutro to wymysł świadomości ) ... zobaczymy ;)))

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 17:22

:)*

zgłoś

mua
20 sierpnia 2014 o 19:49

i dobrze iż "" nie porzucasz jaj " ..... znam takie co lubiom pilnować i wysiadować nie swoje ... kwoki jedne heheh

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 20:26

w dobie kopiuj-wklej podkradanie cudzych jest łatwiejsze, nawet orty kradną :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 sierpnia 2014 o 19:43

przypomniałaś mi dzieciństwo :) bardzo udany wiersz!

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 21:18

bardzo mi miło, Boseńko :)) cieszę się, ze wpadłaś :)

zgłoś

Aśćka
20 sierpnia 2014 o 20:31

wychowywać to ja owego wiersza nie będę, ale schowam:)

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 20:33

on to chyba lubi :)))

zgłoś

Jerzy Woliński
20 sierpnia 2014 o 20:43

cenne wskazówki :)

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 20:46

darmo rozdaję :))

zgłoś

zuzanna809
20 sierpnia 2014 o 21:50

... no... no - zaskoczyłaś bardzo pozytywnie - świetny wiersz!:)

zgłoś

jeśli tylko
20 sierpnia 2014 o 22:19

Dziękuję Zuzko :)))

zgłoś

mua
20 sierpnia 2014 o 22:36

kurczaczki - to jednak ja mam spaczone gusta ;)))

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 08:40

hm? ;)

zgłoś

mua
21 sierpnia 2014 o 12:34

skleroza ?? :)) - mua, 20 sierpnia 2014 o godzinie 12:20 , aleee swoje zdanie mogę mieć i mam heheh. Ja nawet czytam całość inaczej od wiekszościu tu jak widzę hehehe- jako song przeciwko czepianiu się i mądrzeniu pseudo autorytetów, aalle cóż ;)))

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 12:40

ależ miej. I wcale nie jestem pewna czy to Twoje zdanie jest aż tak bardzo odrębne :) a Twój wpis z 20 sierpnia 2014 o godzinie 22:36 mógł się odnosić właściwie do wszystkiego. Podpisano "nie dość, ze skleroza to jeszcze inteligentna inaczej" ;)

zgłoś

Wieśniak M
21 sierpnia 2014 o 07:37

świetnie:))- tylko te "łokcie dywagacji" jakieś takie pretensjonalne:))))

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 08:40

dlatego trzeba je co prędzej zabrać z widoku - i ze stołu :)) Dziękuję, Wieś :))

zgłoś

.
21 sierpnia 2014 o 10:35

pejzaż rzeczywisty do czasu naiwności :)

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 10:54

czemu naiwności? :)

zgłoś

.
21 sierpnia 2014 o 11:07

naiwność nie znaczy nic złego jest bardziej dziewicza :)

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 11:09

nie mam nic przeciwko naiwności, choć tu mi się nie imała, ale każdy patrzy inaczej :)

zgłoś

.
21 sierpnia 2014 o 11:12

a mnie się kojarzy z Twoja żyworodnością :) dobrego

zgłoś

doremi
21 sierpnia 2014 o 12:40

Świetny wiersz Jeslinko, żyworodność nie zawsze da się okiełzać :)

zgłoś

jeśli tylko
21 sierpnia 2014 o 12:42

dziękuję, Fasolko, nie przeczę, ze wychowywanie czasem się przyda, ale nie umiem czerpać z niego radości (i innych), jak z pisania :)))

zgłoś

Michał Wodecki
25 sierpnia 2014 o 20:16

:) interpunkcyjne plomby- podoba się

zgłoś

jeśli tylko
25 sierpnia 2014 o 20:28

czasem podobnie u-męczliwe ;)

zgłoś

LadyC
16 listopada 2014 o 23:00

o właśnie! ja tylko byłam oszczędniejsza w słowach, ale chyba uchwyciłaś samo sedno :) dziękuję

zgłoś

jeśli tylko
16 listopada 2014 o 23:02

dziękuję :)) miłomi bardzo :)

zgłoś

turkus
2 grudnia 2014 o 23:34

Rewelacyjny!

zgłoś

jeśli tylko
2 grudnia 2014 o 23:35

Bardzo mi miło :)) (myślałam, ze już tu byłaś :)))

zgłoś

turkus
2 grudnia 2014 o 23:37

nie wiem jakim cudem przegapiłam - cymesik :)

zgłoś

jeśli tylko
2 grudnia 2014 o 23:39

smacznego :)) cieszemsiem, cieszemsiem :)))

zgłoś

lilidae
14 listopada 2017 o 22:10

:) jakby wiersze miały jedną matkę, a już na pewno są blisko spokrewnione:))

zgłoś

jeśli tylko
14 listopada 2017 o 22:22

:)) dałaś mi okazję odświeżyć te "kilka słów" ;))

zgłoś

sam53
8 lipca 2021 o 21:05

lato siedem lat temu tez było upalne...pozdrawiam serdecznie :)))

zgłoś

jeśli tylko
8 lipca 2021 o 22:15

chyba nie aż tak :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się