1 lutego 2013
1 lutego 2013, piątek ( ... )
Złote nici współzależności pomiędzy nami, w istnieniu mnie w tobie i ciebie we mnie - układa się w misternie utkany kwiat wyłaniający się z cienia. Miliardy takich nici, a każda z nich to osobna istota... I nic więcej, nic, choć żyje, rozkwita dopiero, drży pod naporem myśli i odczuć. Cisza jedynie. A może to „nic” to czarne nici tak niewidoczne w mroku, wszystkie samotności, żale, nienawiści, wszystkie te demony, które zatrzymują akcję serca, wylew krwi do mózgu, umieranie, nim człowiek zdoła się zachłysnąć pierwszą wolną wolą. Może to one nie pozwalają, aby rozkwitł w pełni, oplatając ciasno? Nie wiem. To niesamowite jak wiele nie wiem...
17 stycznia 2026
sam53
17 stycznia 2026
tetu
17 stycznia 2026
dobrosław77
17 stycznia 2026
violetta
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
wiesiek
16 stycznia 2026
smokjerzy
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
smokjerzy
15 stycznia 2026
jesienna70