(chodziło mi o wybieranie wadliwych luster, a luster od zalet - czyli że generalnie częściej zajmujemy się wadami, a nie zaletami, zarówno swoimi, jak i cudzymi)
staram się, gdy ktoś mnie bardzo wyprowadzi z równowagi, (a nie jest to problem dotyczący wojny, głodu, niesprawiedliwości społecznych) usiąść i dociec prawdziwej przyczyny wkurzenia, ale nie zawsze mi się to udaje...
w ludziach przeglądamy się jak w lustrach, czemu tych od wad, a nie tych od zalet... ech
zgłoś
drażnią nas wady, ale czy to są wady innych czy to nasz problem ze sobą?
zgłoś
oczywiście nasz, rzadziej cudze
zgłoś
(chodziło mi o wybieranie wadliwych luster, a luster od zalet - czyli że generalnie częściej zajmujemy się wadami, a nie zaletami, zarówno swoimi, jak i cudzymi)
zgłoś
niestety - i tu masz rację
zgłoś
słyszałam też, że nadmiar tego co nie lubię w tobie, jest moim nadmiarem i na odwrót...
zgłoś
to też, bo przecież drażnią nas nasze własne wady :)
zgłoś
staram się, gdy ktoś mnie bardzo wyprowadzi z równowagi, (a nie jest to problem dotyczący wojny, głodu, niesprawiedliwości społecznych) usiąść i dociec prawdziwej przyczyny wkurzenia, ale nie zawsze mi się to udaje...
zgłoś
heh, ja najpierw się wkurzam... :(
zgłoś
pięciodniowy zarost (na pysku!)? (?)?(?) :)))) w życiu! mam permanentny brak i co?! :))))
zgłoś
:)
zgłoś
hahahhaa Madziu
zgłoś
:D
zgłoś
:)))
zgłoś
wzajemnej toleracji tak trudno się uczyć, a to podstawa współżycia :)
zgłoś
tolerancja i akceptacja :)
zgłoś
cokolwiek cię drażni we mnie jest i w Tobie- sądzę że nasze wady widziane w innych osobach są nie do zniesienia:)))
zgłoś
też prawda :)
zgłoś
chiba się przeleję..
zgłoś
poczekaj jeszcze ;)
zgłoś
Lubie kiedy tak piszesz. Po kawałku dajesz siebie.
zgłoś
:) dziękuję Jarosławie :)
zgłoś