24 stycznia 2013
24 stycznia 2013, czwartek ( ... )
Nie wierzę w dogmaty, magię, los, przeznaczenie ani gry bogów o nasze kości. Wierzę w przyczynowość i skutek istniejący poza czasem i siłę kreacyjną myśli, które materializują się poprzez słowo. Wierzę w przestrzeń, w której „jest” skupia wszystkie czasy i całą zebraną wiedzę. Wierzę, że wystarczy tylko sięgnąć najgłębiej w siebie, by poznać Istotę. Wiem, że złudna jest moja wiedza i cokolwiek piszę, jest tylko moim widzeniem tu i teraz, nie wiem, jakie będzie po nowych doświadczeniach. W tym sensie, nie wiem nic, choć czytam i uczę się nieprzerwanie. I nie wiem na przykład, dlaczego najbardziej ze wszystkiego do nauki zmusiły mnie moje własne sny, podsuwające mi symbole, których nie znałam. Aby je zrozumieć, musiałam poznać symbole. Skąd moje sny znały je? Skąd wiedziały, co się wydarzy? Czy moje sny to ja? Czy może sen jedynie zanurzeniem w przestrzeń, w której wszystko „jest”?
17 stycznia 2026
sam53
17 stycznia 2026
tetu
17 stycznia 2026
dobrosław77
17 stycznia 2026
violetta
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
wiesiek
16 stycznia 2026
smokjerzy
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
smokjerzy
15 stycznia 2026
jesienna70