|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (100) Proza (11) Dziennik (26) Fotografia (84) Grafika (36)
O autorze Znajomi (120) | |
Zawsze kiedy jest pełnia, źle sypiam.
Wychodzę wówczas za dom, do lasu,
do którego prowadzi wąska ścieżka.
Po obu stronach gęstwiny, szeleszczą liście,
więc zamykam oczy, wsłuchuję się,
a potem powoli, krok za krokiem,
idę przed siebie, starając się nie wpaść na drzewa.
Kiedy czuję jak wyostrzają się wszystkie zmysły,
a ciało przypomina napiętą strunę,
wtedy nadchodzi ten moment:
szybko otwieram oczy,
lecz nadal jest ciemno,
dopiero po chwili majaczą jakieś kontury.
Wiesz, chciałabym je kiedyś zobaczyć,
z tobą.
Pełnia życzenia spełnia :)
zgłoś
:))
zgłoś
z ostatniej usunęłabym "wraz"
zgłoś
hymmm wiesz co, chyba masz rację, dzięki.
zgłoś
jako kontur majaczący w świetle luny/ zostawiam tajemnicę pisana na runy/na kamieniu co ...boszszeee drogi/ sam się patoczy gdzieś we mgle pod nogi:))
zgłoś
z tegorocznym noblem to dali ciała przyznając go dla Boba Dylana, sie tu taki talent marnuje ;)
zgłoś
oj poleciałbym na północ po nagrodę poleciał w try miga/ Ale tam w akademii na wieśniaka czeka jeno figa:)))
zgłoś
lepsza figa w garści niż nobel na dachu ;p
zgłoś
Dylan pewnie się nie może rozstać z figą:)))
zgłoś
z tego co słyszałam wypiął się i nie odebrał :)
zgłoś