13 listopada 2016

proza

Ananke
Ananke

Pełnia

Zawsze kiedy jest pełnia, źle sypiam.
Wychodzę wówczas za dom, do lasu,
do którego prowadzi wąska ścieżka.
Po obu stronach gęstwiny, szeleszczą liście,
więc zamykam oczy, wsłuchuję się,
a potem powoli, krok za krokiem,
idę przed siebie, starając się nie wpaść na drzewa.
Kiedy czuję jak wyostrzają się wszystkie zmysły,
a ciało przypomina napiętą strunę,
wtedy nadchodzi ten moment:
szybko otwieram oczy,
lecz nadal jest ciemno,
dopiero po chwili majaczą jakieś kontury.
 
Wiesz, chciałabym je kiedyś zobaczyć,
z tobą.

bosonoga - Gabriela Bartnicka
13 listopada 2016 o 22:44

Pełnia życzenia spełnia :)

zgłoś

Ananke
14 listopada 2016 o 19:29

:))

zgłoś

jeśli tylko
13 listopada 2016 o 22:52

z ostatniej usunęłabym "wraz"

zgłoś

Ananke
14 listopada 2016 o 19:29

hymmm wiesz co, chyba masz rację, dzięki.

zgłoś

Wieśniak M
23 listopada 2016 o 13:52

jako kontur majaczący w świetle luny/ zostawiam tajemnicę pisana na runy/na kamieniu co ...boszszeee drogi/ sam się patoczy gdzieś we mgle pod nogi:))

zgłoś

Ananke
23 listopada 2016 o 13:57

z tegorocznym noblem to dali ciała przyznając go dla Boba Dylana, sie tu taki talent marnuje ;)

zgłoś

Wieśniak M
23 listopada 2016 o 13:59

oj poleciałbym na północ po nagrodę poleciał w try miga/ Ale tam w akademii na wieśniaka czeka jeno figa:)))

zgłoś

Ananke
23 listopada 2016 o 14:01

lepsza figa w garści niż nobel na dachu ;p

zgłoś

Wieśniak M
23 listopada 2016 o 14:07

Dylan pewnie się nie może rozstać z figą:)))

zgłoś

Ananke
23 listopada 2016 o 14:08

z tego co słyszałam wypiął się i nie odebrał :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się