Zawsze kiedy jest pełnia, źle sypiam.
Wychodzę wówczas za dom, do lasu,
do którego prowadzi wąska ścieżka.
Po obu stronach gęstwiny, szeleszczą liście,
więc zamykam oczy, wsłuchuję się,
a potem powoli, krok za krokiem,
idę przed siebie, starając się nie wpaść na drzewa.
Kiedy czuję jak wyostrzają się wszystkie zmysły,
a ciało przypomina napiętą strunę,
wtedy nadchodzi ten moment:
szybko otwieram oczy,
lecz nadal jest ciemno,
dopiero po chwili majaczą jakieś kontury.
Wiesz, chciałabym je kiedyś zobaczyć,
z tobą.
Pełnia życzenia spełnia :)
report
:))
report
z ostatniej usunęłabym "wraz"
report
hymmm wiesz co, chyba masz rację, dzięki.
report
jako kontur majaczący w świetle luny/ zostawiam tajemnicę pisana na runy/na kamieniu co ...boszszeee drogi/ sam się patoczy gdzieś we mgle pod nogi:))
report
z tegorocznym noblem to dali ciała przyznając go dla Boba Dylana, sie tu taki talent marnuje ;)
report
oj poleciałbym na północ po nagrodę poleciał w try miga/ Ale tam w akademii na wieśniaka czeka jeno figa:)))
report
lepsza figa w garści niż nobel na dachu ;p
report
Dylan pewnie się nie może rozstać z figą:)))
report
z tego co słyszałam wypiął się i nie odebrał :)
report