13 november 2016

Pełnia

Zawsze kiedy jest pełnia, źle sypiam.
Wychodzę wówczas za dom, do lasu,
do którego prowadzi wąska ścieżka.
Po obu stronach gęstwiny, szeleszczą liście,
więc zamykam oczy, wsłuchuję się,
a potem powoli, krok za krokiem,
idę przed siebie, starając się nie wpaść na drzewa.
Kiedy czuję jak wyostrzają się wszystkie zmysły,
a ciało przypomina napiętą strunę,
wtedy nadchodzi ten moment:
szybko otwieram oczy,
lecz nadal jest ciemno,
dopiero po chwili majaczą jakieś kontury.
 
Wiesz, chciałabym je kiedyś zobaczyć,
z tobą.




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1