3 czerwca 2018

proza

Ananke
Ananke

Uciekający horyzont

Więzienie w jakim trwał,
wykraczało poza cztery ściany,
sięgało dalej, aż po horyzont.
Bieg ku niemu, na oślep, zawsze kończył się tak samo,
oddalający się zjadliwie nieboskłon,
mamił obietnicą, że dalej, w innym świecie,
będzie oddychał pełną piersią,
musi tylko szybciej biec.
Każda z ucieczek była kolejnym głazem na karku,
wyrwą w życiorysie i lekcją pokory.
Był jak chomik na karuzeli,
po morderczym wysiłku kiedy wysiadał,
był dokładnie w tym samym miejscu -
w swojej klatce ubitej z jałowej wyobraźni
i paraliżującego lęku przed odpowiedzialnością.

ApisTaur
3 czerwca 2018 o 18:24

na nic wolność cała kiedy więzień - człowiek / stawia wielkie mury li tylko w swej głowie //:)

zgłoś

Ananke
3 czerwca 2018 o 18:38

właśnie - najwięcej murów jest w naszych głowach

zgłoś

jeśli tylko
3 czerwca 2018 o 18:54

biegnąc oduczył się iść.. stawiać krok poza..

zgłoś

Ananke
3 czerwca 2018 o 20:50

ano ano, Witaj Jeślinko :*

zgłoś

jeśli tylko
3 czerwca 2018 o 23:23

hej, hej ;)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
5 czerwca 2018 o 22:10

Celne...Pozdrowionka!

zgłoś

Ananke
5 czerwca 2018 o 23:23

:) miło Cię widzieć, pozdrawiam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się