|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (14) Proza (3) Dziennik (2)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (48) Kolekcje (1) | |
ludzie mówią niestworzone rzeczy
że należy jej unikać bo usypia
można od niej zwariować
żylasta hydra z metafor
zimna kochanka w mejkapie słów
a ona
jest równaniem z nieskończoną liczbą rozwiązań
suflerką skojarzeń kurtyzaną wyobraźni
choć zmienna jak każda kobieta
możesz pójść za nią w ciemno
i się zapomnieć
to poezja ... chyba
zgłoś
Celnie
zgłoś
jeśli celnie to tym bardziej mi miło. dzięki za odwiedziny :)
zgłoś
Hmm:)Ciekawe:)
zgłoś
dziękuję An że wpadłaś do mnie :)
zgłoś
w ciemno za hydrą :) jasne :) "a ludzie mówią i mówią uczenie..."; trafiasz, nicujesz okiem; hey
zgłoś
to dopiero poetycka zagadka z nieskończoną ilością rozwiązań -masz ciekawe podejście do pisania -wrzucasz pojedyńcze wyszukane słowa jak kręgosłup a potem dodajesz ciała --i ja nie mam do czego się przyczepić niestety (może Miladora coś znajdzie na nie )
zgłoś
No to ja się doczepię;/ składnia wydaje się raczej z epiki niż z liryki /np.: bardzo przywiązałaś się do drugiego "bo", do "że to"?/ i efektowność nie dorównuje precyzji; etat w teatrze, gdzie podszeptuje się niewłasny tekst, do którego można nie przywiązywać wagi; szczodrze wynagradzany pieniędzmi wykwint sprzedajności w przebrzmiałym stylu - jako atrybuty wyobraźni w poezji jakoś niespecjalnie mnie przekonują; nieokiełznany profesjonalizm to raczej pobożne życzenie niż fakt. Dobrego.
zgłoś
masz rację isso. teraz to widzę. dałaś mi do myślenia. i nikt nie mówił tu przecież o nieokiełznanym profesjonalizmie, przynajmniej nie ja. dopiero raczkuję i wszelkie wskazówki są mi potrzebne. dlatego dziękuję za krytykę. przemyślę każde słowo. pozdrawiam. również :)
zgłoś
a tak w drugim i trzecim wersie "bo" -jedno usunąć :)) albo coś zamienić :)
zgłoś
kurtyzana/prostytutka - chociaż może być zapewne i osobistym wyznaniem wiary czy w tym wypadku może niewiary?, jak kto woli - to jednak po prostu praca. I tyle. I jak w każdej innej, a może nawet bardziej niż w innych, chyba ostatnią rzeczą, jakiej się od niej oczekuje, to swobodne wyrażanie, co się myśli o kliencie lub w związku z nim prywatnie czuje. Tym ma być wyobraźnia w liryce?
zgłoś
a nie uważasz issa że kurtyzany zanudziły by się w pracy gdyby nie ich wyobrażnia ;)
zgłoś
heh, Darek, jestem daleka od odmawiania wyobraźni kurtyzanie. ale chyba równie mi daleko do demonizowania dziwki. wyobraźnia w poezji to dla mnie raczej mustang - mustanżyca;))? niż odkarmiona klacz z drogim czaprakiem pod siodłem
zgłoś
p.s. dla jasności w tej końskiej metaforze, która może sobie bez przypisu galopować, dokąd chce: trzeba się trochę potrudzić, żeby jej na wolności przypomnieć, jak to jest z jeźdźcem, który wsiada na grzbiet, bo chce dojechać do jakiegoś celu. A nie płacić za folgowanie namiętnościom w transakcji, której przypisuje się nie wiadomo jaką metafizykę.
zgłoś
jeśli chodzi o ten wiersz -to jest dla mnie bardzo dobry i trafny -bo czym jest poezja -toż to podszepty dochodzące z różnych stron do autora z teatru, z burdelu, stadniny, dworca itd. przecież praca może być przyjemnośćią ( kurtyzany też ) nie ma reguły na pisanie -wracając do koni -jako dzieciak jeżdziłem konno bez siodła i kasztanka nie miała nic przeciwko galopowi , czy trucht czy spacer - rozumieliśmy się bardzo dobrze -o dziwo jak braciak przywiózł z poznania cały osprzęt i dosiadłem kasztanki to wylądowałem w rowie z wodą -no i na co komu fachowe rekwizyty jeśli nie pomagają czytelnikowi w odbiorze poezji (jeżdżcowi ) -myślę że ten wiersz ma to coś co przyciąga czytelnika -wiadomo że nie ma ideału -na mój gust czytelnika jest oki no może jeszcze "za nią zbyteczne w "możesz pójść za nią w ciemno" :)
zgłoś
:) nie zamierzam się upierać, Darek. Najwidoczniej inaczej rozumiem przestrzeń w pisaniu, skoro tak pocwałowałam, że aż z buduaru zrobiłam stadninę, a w końcu prerię, na którą mnie wygnało dla oddechu;d ech, mniejsza z tym; nie miejsce ani czas, żeby paplać; ezo, uprzejmie przepraszam, jeśli poczułaś się nieswojo z moimi pomysłami.
zgłoś
:)) nie no to mnie też poniosło :)oczywiście, że każdy ma swoje zdanie na temat wiersza (poezji) ano i ja przepraszam ezo, że wszedłem w pogawędkę z issą - czyli wiersz zrobił swoje skoro tak nas poróżnił :))
zgłoś
bardzo sprytne
zgłoś
Dżokej spadł z siodła na takie próby - Issa ubodła, a on za gruby.
zgłoś
:)
zgłoś
Dobry tekst
zgłoś
"jest równaniem z nieskończoną liczbą rozwiązań" - matematycznie o poezji :)))
zgłoś
dziękuję wszystkim :)
zgłoś
Rozwiążę więc i ja tą nierówność; Załóżmy więc, że kobieta to taka pewna i stała zmienność. Wówczas bez względu na to jaką przyjmuje wartość wynik pozostaje ten sam i z założenia wiadomy. :);)
zgłoś
Jeszcze tylko w kwestii tytułu, bo nie odpowiedziałem jaki ten wynik jest; Ona, jest to taki limes przy X zmierzającym do nieskończoności, przy czym x może przyjmować wartości zarówno dodatnie jak i ujemne.
zgłoś
:)))
zgłoś
nie bardzo się znam na matematyce...hm... może jedynie niektóre terminy ;) Darku. Ty się znasz. zamawiam korepetycje :)
zgłoś
z przyjemnością możemy rozpatrywać granice -a nawet badać kto i do czego dąży ;))) (jak wiesz trafiałem w dobre ręce dyrektorów od maty i lecha górniewicza co wiecznie zapisywał swoje teorie nawet w niemczech za komuny - ech gdzie się podziały tamte lekcje z bemolem i metrówką w ręku :) Spoks odniósł się tylko do dodatnich i ujemnych cech ot jak praktycznie i życiowo :)
zgłoś
:)))))))) brawo.
zgłoś
no i spiekłam raka
zgłoś
taka widocznie jest, skoro jest pełna tajemnicy...;-)))
zgłoś
chyba to poezja...Wieś ma rację:)
zgłoś