5 november 2011

poetry

ezo**
ezo**

kim ona jest

ludzie mówią niestworzone rzeczy
że należy jej unikać bo usypia
można od niej zwariować
żylasta hydra z metafor
zimna kochanka w mejkapie słów
a ona
jest równaniem z nieskończoną liczbą rozwiązań
suflerką skojarzeń kurtyzaną wyobraźni
choć zmienna jak każda kobieta
możesz pójść za nią w ciemno
i się zapomnieć

Wieśniak M
5 november 2011 at 20:11

to poezja ... chyba

report

Jarosław Jabrzemski
5 november 2011 at 21:58

Celnie

report

ezo**
6 november 2011 at 09:55

jeśli celnie to tym bardziej mi miło. dzięki za odwiedziny :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 november 2011 at 08:27

Hmm:)Ciekawe:)

report

ezo**
6 november 2011 at 08:33

dziękuję An że wpadłaś do mnie :)

report

ike
6 november 2011 at 09:44

w ciemno za hydrą :) jasne :) "a ludzie mówią i mówią uczenie..."; trafiasz, nicujesz okiem; hey

report

Darek i Mania
6 november 2011 at 10:55

to dopiero poetycka zagadka z nieskończoną ilością rozwiązań -masz ciekawe podejście do pisania -wrzucasz pojedyńcze wyszukane słowa jak kręgosłup a potem dodajesz ciała --i ja nie mam do czego się przyczepić niestety (może Miladora coś znajdzie na nie )

report

issa
6 november 2011 at 11:13

No to ja się doczepię;/ składnia wydaje się raczej z epiki niż z liryki /np.: bardzo przywiązałaś się do drugiego "bo", do "że to"?/ i efektowność nie dorównuje precyzji; etat w teatrze, gdzie podszeptuje się niewłasny tekst, do którego można nie przywiązywać wagi; szczodrze wynagradzany pieniędzmi wykwint sprzedajności w przebrzmiałym stylu - jako atrybuty wyobraźni w poezji jakoś niespecjalnie mnie przekonują; nieokiełznany profesjonalizm to raczej pobożne życzenie niż fakt. Dobrego.

report

ezo**
6 november 2011 at 11:24

masz rację isso. teraz to widzę. dałaś mi do myślenia. i nikt nie mówił tu przecież o nieokiełznanym profesjonalizmie, przynajmniej nie ja. dopiero raczkuję i wszelkie wskazówki są mi potrzebne. dlatego dziękuję za krytykę. przemyślę każde słowo. pozdrawiam. również :)

report

Darek i Mania
6 november 2011 at 11:41

a tak w drugim i trzecim wersie "bo" -jedno usunąć :)) albo coś zamienić :)

report

issa
6 november 2011 at 11:50

kurtyzana/prostytutka - chociaż może być zapewne i osobistym wyznaniem wiary czy w tym wypadku może niewiary?, jak kto woli - to jednak po prostu praca. I tyle. I jak w każdej innej, a może nawet bardziej niż w innych, chyba ostatnią rzeczą, jakiej się od niej oczekuje, to swobodne wyrażanie, co się myśli o kliencie lub w związku z nim prywatnie czuje. Tym ma być wyobraźnia w liryce?

report

Darek i Mania
6 november 2011 at 12:14

a nie uważasz issa że kurtyzany zanudziły by się w pracy gdyby nie ich wyobrażnia ;)

report

issa
6 november 2011 at 12:35

heh, Darek, jestem daleka od odmawiania wyobraźni kurtyzanie. ale chyba równie mi daleko do demonizowania dziwki. wyobraźnia w poezji to dla mnie raczej mustang - mustanżyca;))? niż odkarmiona klacz z drogim czaprakiem pod siodłem

report

issa
6 november 2011 at 13:21

p.s. dla jasności w tej końskiej metaforze, która może sobie bez przypisu galopować, dokąd chce: trzeba się trochę potrudzić, żeby jej na wolności przypomnieć, jak to jest z jeźdźcem, który wsiada na grzbiet, bo chce dojechać do jakiegoś celu. A nie płacić za folgowanie namiętnościom w transakcji, której przypisuje się nie wiadomo jaką metafizykę.

report

Darek i Mania
6 november 2011 at 19:42

jeśli chodzi o ten wiersz -to jest dla mnie bardzo dobry i trafny -bo czym jest poezja -toż to podszepty dochodzące z różnych stron do autora z teatru, z burdelu, stadniny, dworca itd. przecież praca może być przyjemnośćią ( kurtyzany też ) nie ma reguły na pisanie -wracając do koni -jako dzieciak jeżdziłem konno bez siodła i kasztanka nie miała nic przeciwko galopowi , czy trucht czy spacer - rozumieliśmy się bardzo dobrze -o dziwo jak braciak przywiózł z poznania cały osprzęt i dosiadłem kasztanki to wylądowałem w rowie z wodą -no i na co komu fachowe rekwizyty jeśli nie pomagają czytelnikowi w odbiorze poezji (jeżdżcowi ) -myślę że ten wiersz ma to coś co przyciąga czytelnika -wiadomo że nie ma ideału -na mój gust czytelnika jest oki no może jeszcze "za nią zbyteczne w "możesz pójść za nią w ciemno" :)

report

issa
6 november 2011 at 23:45

:) nie zamierzam się upierać, Darek. Najwidoczniej inaczej rozumiem przestrzeń w pisaniu, skoro tak pocwałowałam, że aż z buduaru zrobiłam stadninę, a w końcu prerię, na którą mnie wygnało dla oddechu;d ech, mniejsza z tym; nie miejsce ani czas, żeby paplać; ezo, uprzejmie przepraszam, jeśli poczułaś się nieswojo z moimi pomysłami.

report

Darek i Mania
7 november 2011 at 14:48

:)) nie no to mnie też poniosło :)oczywiście, że każdy ma swoje zdanie na temat wiersza (poezji) ano i ja przepraszam ezo, że wszedłem w pogawędkę z issą - czyli wiersz zrobił swoje skoro tak nas poróżnił :))

report

Emma B.
6 november 2011 at 11:56

bardzo sprytne

report

Jarosław Jabrzemski
6 november 2011 at 23:56

Dżokej spadł z siodła na takie próby - Issa ubodła, a on za gruby.

report

Darek i Mania
7 november 2011 at 14:50

:)

report

Withkacy
8 november 2011 at 20:58

Dobry tekst

report

Natali
9 november 2011 at 19:17

"jest równaniem z nieskończoną liczbą rozwiązań" - matematycznie o poezji :)))

report

ezo**
11 november 2011 at 09:01

dziękuję wszystkim :)

report

Spoks
11 november 2011 at 21:16

Rozwiążę więc i ja tą nierówność; Załóżmy więc, że kobieta to taka pewna i stała zmienność. Wówczas bez względu na to jaką przyjmuje wartość wynik pozostaje ten sam i z założenia wiadomy. :);)

report

Spoks
11 november 2011 at 21:42

Jeszcze tylko w kwestii tytułu, bo nie odpowiedziałem jaki ten wynik jest; Ona, jest to taki limes przy X zmierzającym do nieskończoności, przy czym x może przyjmować wartości zarówno dodatnie jak i ujemne.

report

Darek i Mania
11 november 2011 at 22:17

:)))

report

ezo**
11 november 2011 at 22:24

nie bardzo się znam na matematyce...hm... może jedynie niektóre terminy ;) Darku. Ty się znasz. zamawiam korepetycje :)

report

Darek i Mania
11 november 2011 at 22:42

z przyjemnością możemy rozpatrywać granice -a nawet badać kto i do czego dąży ;))) (jak wiesz trafiałem w dobre ręce dyrektorów od maty i lecha górniewicza co wiecznie zapisywał swoje teorie nawet w niemczech za komuny - ech gdzie się podziały tamte lekcje z bemolem i metrówką w ręku :) Spoks odniósł się tylko do dodatnich i ujemnych cech ot jak praktycznie i życiowo :)

report

Magdala
13 november 2011 at 08:20

:)))))))) brawo.

report

ezo**
13 november 2011 at 08:26

no i spiekłam raka

report

Ame
13 november 2011 at 16:41

taka widocznie jest, skoro jest pełna tajemnicy...;-)))

report

sam53
16 november 2011 at 20:51

chyba to poezja...Wieś ma rację:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register