|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (14) Proza (3) Dziennik (2)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (48) Kolekcje (1) | |
Zmiana sposobu prezentacji
zapach gotowanego mleka przywołał wspomnienie
kawy zbożowej. chleba (pieczonego raz w tygodniu)
świeżego masła i białego sera który nigdy
się nie kruszył. zobaczyłam siebie wśród czereśniowych
gałęzi roztrzepującą warkocze misternie
splecione przez zwinne palce matki. powędrowałam
grządkami między koprem a marchewką (najsmaczniejszą
po wytarciu o spodnie) spacerowałam boso po
wilgotnej trawie. w pobliskim stawie łapałam ryby
płynące na tarło. zostałabym dłużej gdyby nie
dobiegający głos - mamo co jest dziś na śniadanie
http://www.tekstowo.pl/piosenka,normalsi,do_stracenia.html
rok osiemdziesiąty nie był dobrym rokiem
śnieżna i mroźna zima
kłopoty z dojściem do szkoły
w taki dzień
usłyszała
ej ty matka ci umarła
dyrektor zwolnił z reszty zajęć
trzy kilometry w śnieżycy zaspach po kolana
nic nie czuła
jedynie nieuchronny koniec dzieciństwa
dwa lata temu pozwoliła ustroić świeżą choinkę
zapach świerku był nie do zniesienia
