3 grudnia 2011

poezja

Miladora
Miladora

blues wkurzonego intelektualisty

życie mnie wkręca w paralaksy
względności toczą czarne dziury
za hiperbolą hiperbola
i w nieskończoność krakelury
mgławice constans
nie przypadkiem
bo ciągle dręczą mnie de iure
 
świat wokół zapadł w pętlę czasu
jak perhydrolem wybarwiony
din pokkers snik aż chce się mówić
sypnąć czymś jeszcze – taki moment
alas, poor Yorick
nie hałasuj
hic – drogi błaźnie – sunt leones
 
dum spiro spero? lepsza prawda
einmal ist keinmal – niczym brewiarz
otwarta wciąż na grze de facto
kiedy nad głową wisi stelaż
wpisania koła
w zwykły kwadrat
i ciągle ktoś na oślep strzela
 
życie mnie skręca śrubą wahań
ciśnieniem skacząc w manometrze
codziennych potknięć – kakofonia 
przetwarza oko i soczewkę
w niej pryzmat tylko
różnych zasad
dra til helvete – ja to pieprzę
 
 


din pokkers snik, dra til helvete - przekleństwa norweskie

Miladora
3 grudnia 2011 o 21:50

Cześć, kochane Trumle. :))) Gadulec nie działa, więc witam się w ten sposób. Dobrego wszystkim. :D

zgłoś

Wieśniak M
3 grudnia 2011 o 21:52

Witaj Miladoro:)))))))))))))))))))))))))))))))))

zgłoś

Darek i Mania
3 grudnia 2011 o 21:53

lata Cię nie było -witaj odmieniona :)*

zgłoś

Darek i Mania
3 grudnia 2011 o 21:54

widać że norweskie fiordy Cię porwały (powietrze )

zgłoś

Szel
3 grudnia 2011 o 21:55

jestes wreszcie Miladoro!!!!!!!!!!!! zbieraj za kare buziaki **********

zgłoś

ike
3 grudnia 2011 o 21:56

"rozwiązań koła " --> na dzień dobry- paraintelektualanie, Mi--> kwadratur koła; a może , też a propos-badzo- kur-watur ?; hej

zgłoś

28brrr10
3 grudnia 2011 o 22:00

kiedy życie skręca śrubą wahań to i słowa na kredowym papierze nie wiele znaczą, kakofonia w końcu musi przybrać ramy partytury pomyślności, czego życzę:

zgłoś

Withkacy
3 grudnia 2011 o 22:32

i gitara ;)

zgłoś

Ania Ostrowska
3 grudnia 2011 o 22:40

nie szkodzi że połowy w ogóle nie zrozumiałam :) ciesze się, że znów jesteś z nami :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
3 grudnia 2011 o 22:58

I ja Też :)))

zgłoś

laura bran
3 grudnia 2011 o 23:25

trulllullalluullallu i Miladora tu :)) mnie też coś czasem jak nie wkręci to wpieprzy... całkiem po męsku ;)) hej :)

zgłoś

Miladora
3 grudnia 2011 o 23:53

Kochani jesteście, Trumlaszki. :))) Dzisiaj tak na szybko, ale znowu zacznę przylatywać na tej swojej miotle. :) Zmieniłam tytuł na bardziej pasujący - w końcu ten blues to przecież zabawa. ;) AdFujek - dobrze odczytałeś, bo to o kwadraturę koła chodzi, tyle że nie chciałam dosłownie - poprawiłam, bo faktycznie miałam z tym problem. ;) Buziaki dla wszystkich i do szybkiego zobaczenia. :*********))) Dziękuję, Kochani! :)

zgłoś

Natali
3 grudnia 2011 o 23:55

:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
4 grudnia 2011 o 00:37

de iure dręczą nas bluesem / za scianą Yorick w czaszkę stuka / a Miladora pisze wiersz / doprawi gorzko lyżka dziegciu/ solą na rany/ boskim metrum :)))

zgłoś

Miladora
6 grudnia 2011 o 04:17

Dzięki, Natali i Jarosławie - Yorick to bestia jest nielicha, on lubi w wierszach się przemykać. ;)))

zgłoś

Florian Konrad
4 grudnia 2011 o 01:28

helvete- to zdaje się oznacza piekło :) no i- kultowy blackmetalowy sklepik Euronymousa :))))

zgłoś

Miladora
6 grudnia 2011 o 04:19

Ano - "idź do piekła", a raczej "idź do diabła", co absolutnie nie jest do Ciebie kierowane, Florianku. :))) Brrr, tylko nie heavy metal... ;) Dzięki. :)

zgłoś

Alutka P
4 grudnia 2011 o 10:56

a dlaczego po norwesku?

zgłoś

Miladora
6 grudnia 2011 o 04:21

Bo mniej znane, Alaczku. ;))) I ich niecenzuralność nie rzuca się tak w oczy. Zwłaszcza pierwszego... ;) Buźka serdeczna. :)

zgłoś

lajana
4 grudnia 2011 o 12:02

Prawdziwa uczta intelektualna! :-)) Pozdrawiam!

zgłoś

Miladora
6 grudnia 2011 o 04:23

No Bóg zapłać, Lajanko - ten wkurzony intelektualista we mnie domagał się jakiejś satysfakcji i musiałam ulec. ;))) Buziaki, Kocia. :)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
4 grudnia 2011 o 12:05

Bardzo dobrze podałaś swoje dylematy. Miło było zajrzeć, pozdrawiam...:)))

zgłoś

Miladora
6 grudnia 2011 o 04:24

Dzięki serdeczne składa ten łobuz intelektualista, Małgosiu. :))) Buźka i dobrego. :)

zgłoś

Konrad Redus
12 stycznia 2012 o 01:41

może ktoś kiedyś to zaśpiewa, a ja w 1 z 10 będę znał autorkę tekstu, może na nagranie trzeba unijne dofinansowanie, w końcu to sprawa kultury

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 05:34

Jeżeli kultura przewiduje dofinansowywanie norweskich przekleństw, Konradku. :))) Jak dobrze, ze Cię nie odstraszyły. Buźka - prawdziwy nalot mi zrobiłeś, jak widzę. Dzięki. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się