Zmiana sposobu prezentacji

12 lipca 2013

dziennik

Miladora
Miladora

Opowieść o kołatkach, czyli dlaczego zniknęłam na tak długo

Parę lat temu przywiozłam z Krety owoce palmy na długich łodygach (o ile to można nazwać łodygami). Jako dekorację, ale sporo z nich powsadzałam w doniczki, ciekawa, co z tego wyniknie. I wynikło – palmy skiełkowały, lecz gdy postanowiłam rozmnożyć ich więcej – owocki okazały się puste. Po pewnym czasie na mój stół do pracy zaczęły emigrować, nie wiadomo skąd, malutkie jak ziarnka kminku robaczki. Nawet się ubawiłam, wykorzystując to w jednym z rozdziałów „Ciotki…”. A potem zajrzałam do tej mojej nieszczęsnej dekoracji i złapałam się za głowę – to już nie była dekoracja, to było mrowisko kołatków. Usunęłam, wyczyściłam i pomyślałam, że będę mieć spokój. Akurat. W tym roku, na wiosnę, zaczął się wyż demograficzny, w rezultacie czego przez trzy tygodnie tłukłam kołatki w ilościach niepoliczonych i co rusz wylewając kawę, do której miały jakiś specjalny sentyment. Zestresowana do granic możliwości uznałam, że jedynym sposobem jest usunięcie kuchennych mebli, gdzie widać zdążyły się już nieźle zalęgnąć, no i sprawienie sobie nowych. Specjalnie nie bardzo mi się chciało wyrzucać forsy na taki zakup, gdyż mimo iż szafki były socjalistyczno-paździerzowym starociem, to jednak, odnowione i przyozdobione w witrażówki i ozdobne listwy, całkiem nieźle spełniały zadanie. Ale cóż – perspektywa następnego wylęgu skutecznie wybiła mi je z głowy. Tak więc zamówiłam nowe i od (...)

--- cały tekst ---

4 listopada 2012

dziennik

Miladora
Miladora

wiadomości konkursowe 2

Informujemy z Anią Ostrowską, że do Konkursu wpłynęło już 9 (dziewięć) wierszy, co nas bardzo cieszy.
Wciąż jeszcze czekamy na przywrócenie opcji konkursowej, by zacząć publikować otrzymane teksty.
Więc cierpliwości - niedługo już będzie można je przeczytać.
A przy okazji - gdyby po publikacji okazało się, że w trakcie przesyłania i kopiowania utworu coś zostało zmienione, to prosimy Autorów o kontakt na pw i podanie stosownego sprostowania.

Zapraszamy wszystkich do udziału w Konkursie, a chętnych do wspomożenia "kapelusza nagród" o zgłaszanie swoich ofert. :)
I z góry wszystkim dziękujemy.

Trumle - do piór! :)))

3 listopada 2012

dziennik

Miladora
Miladora

wiadomości konkursowe

Miło mi poinformować, że otrzymałyśmy już z Anią Ostrowską pięć wierszy konkursowych.
Niebawem zostaną zamieszczone na portalu, gdy tylko Administrator uruchomi specjalną zakładkę.
Jak tak dalej pójdzie (a mamy nadzieję, że pójdzie), to będzie co czytać - oj, będzie. :)
A przy okazji - mam zamiar zrobić na zakończenie pamiątkowy plik wierszy konkursowych w pdf-ie - ze wszystkimi avatarami - po czym rozesłać do autorów i wszystkich chętnych.
Miłego dnia, Trumle - życzymy weny i dobrych wierszy. :)

2 listopada 2012

dziennik

Miladora
Miladora

Konkurs - pierwsze koty za płoty.

Spieszę donieść, że coś już wpłynęło na Konkurs i zostanie opublikowane natychmiast po uruchomieniu przez Rafała Muszera stosownej zakładki, co obiecał uczynić w tę sobotę.
No, Trumle - sięgajcie po pióra i piszcie, a my z Anią zakrzątniemy się, by zebrać jak największą pulę nagród. :)))
A na razie polecam zabawny wiersz Wieśniaka na temat regulaminu Konkursu - widnieje w jego Dzienniku.

1 listopada 2012

dziennik

Miladora
Miladora

Otwarcie Listopadowego Konkursu Poezji

Rozpoczynamy Listopadowy Konkurs Poezji – Truml 2012

Regulamin Konkursu:
http://truml.com/profile/diary-detail/135899

Regulamin dodatkowej zabawy w rozszyfrowywanie autorów wierszy konkursowych:
http://truml.com/profile/diary-detail/136031

Słowa-klucze:

Pierwszy zestaw:
barwność/alembik

Drugi zestaw:
amarant/egreta

Przypominamy, że słów tych można użyć w wierszu tylko raz, natomiast w dowolnej odmianie. Autorów dwóch wierszy konkursowych obowiązują oba zestawy, Autorzy jednego wiersza mogą wybrać dowolny.

Po uruchomieniu przez Administratora specjalnej opcji konkursowej, regulamin zostanie przeniesiony do tematu, pod którym będą umieszczane nadsyłane utwory.

Organizatorzy i Jurorzy życzą wszystkim Trumlom weny, dobrych wierszy i powodzenia w Konkursie. Miłej zabawy, kochani.

Podziękowania dla osób, które przyczyniły się do zgromadzenia puli nagród dla zwycięzców Konkursu. I dla tych, którzy zdecydują się jeszcze coś ofiarować.
Gdyby nasi wspaniali trumlowscy fotografowie zdecydowali się na ofiarowanie małego zestawu zdjęć jako nagrody w Konkursie, to sądzę, że byłaby to miła pamiątka dla (...)

--- cały tekst ---

31 października 2012

dziennik

Miladora
Miladora

A jakby tak jeszcze mała zgadywanka?

Konkurs już prawie zapięty na ostatni guzik, jurorzy wyrazili zgodę, pierwsi ofiarodawcy zjawili się z nagrodami (liczymy na następnych), Organizatorzy dumają nad słowami-kluczami, publicznośc dzielnie kibicuje, a niektórzy zastanawiają się, czy Autorzy będą rozpoznawalni. :)))

I właśnie - skoro tak dobrze się podobno znamy, to przyszedł mi do głowy pomysł na konkursową zgadywankę pod hasłem: Rozszyfruj autorów wierszy.
Odbędzie się ona (jeżeli ten pomysł się Wam spodoba) jednocześnie z głosowaniem do Nagrody Publiczności, czyli w dniach od 01.12 do 14.12. Swoje typy, a więc numery wierszy z przypuszczalnymi nickami Autorów, posyłamy na pw Organizatorom, ale do jednego wiersza może być przypisany tylko jeden nick.
Natomiast można się pokusić o próbę odgadnięcia Autorów wszystkich wierszy, z tym że nie można typów przysyłać na raty, tylko raz a dobrze. Macie cały listopad na zastanawianie się, kto co napisał. Oczywiście bez wypytywania, bo to przecież zabawa. :)
Wygrywa Użytkownik, który zdobędzie największą ilość trafień.
A dla zwycięzcy zgadywanki również przewidziana jest nagroda. 

W zgadywance ma prawo wziąć udział każdy użytkownik Trumla niezależnie od rodzaju publikowanych dzieł.

I co Wy na to, kochane Trumle?
Pobawimy się? :)))

30 października 2012

dziennik

Miladora
Miladora

Uzupełniony Regulamin Konkursu Poetyckiego

Ponieważ widzę, że jest spory oddźwięk, postaram się podsumować pewne sprawy gwoli większej jasności.
 
Regulamin Konkursu:
– dwójka Organizatorów, którzy wymyślają hasło przewodnie Konkursu – słowa kluczowe, które powinny być zamieszczone w tekście tylko jeden raz. Ponieważ wolno przysyłać po dwa wiersze, będą dwa zestawy słów-kluczy, żeby uniknąć powielania ich w wierszach jednego Autora. Każdy z Organizatorów podaje dwa dowolne słowa (w sumie będą więc cztery), które połączone ze sobą stworzą hasła. 
– Autorzy przysyłają wiersze na adresy mailowe Organizatorów.
– wiersze publikowane są anonimowo pod kolejnymi numerami.
– każdy zarejestrowany Użytkownik portalu, który do końca trwania Konkursu będzie miał na swoim koncie trumlowskim  przynajmniej 10 obojętnie jakiego rodzaju dzieł, ma prawo przysłać dwa, nigdzie dotąd niepublikowane wiersze. Uprasza się o unikanie błędów i literówek.
– czas trwania Konkursu – od 1-go listopada do 30-go listopada 2012.
– zwycięzców Konkursu wytypuje 5-osobowe Jury wyłonione spośród Użytkowników portalu, przydzielając każdemu utworowi punkty od 0 do 6 (wolno posługiwać się rozszerzonymi ocenami, czyli np. 5,5 czy 4,25). Jurorzy ocenią je jako anonimowe i dopiero po skończeniu Konkursu Organizatorzy zamieszczą nicki Autorów przy numerach wierszy.
– liczą się (...)

--- cały tekst ---

30 października 2012

dziennik

Miladora
Miladora

Tak sobie myślę...

No właśnie - tak sobie myślę, drogie Trumle, czy nie byłoby fajnie, gdybyśmy sobie urządzili jakiś mały listopadowy czy grudniowy konkurs poezji. Na bardzo prostych zasadach - wyłaniamy dwójkę organizatorów, którzy zbierają teksty konkursowe na pw i anonimowo publikują je pod kolejnymi numerami na przykład w temacie "Konkurs" na forum, po czym po upływie przewidzianego czasu odbywa się głosowanie - jawne lub ukryte - do rozpatrzenia.
Mając tylu zdolnych użytkowników, można zebrać na nagrody jakieś tomiki wierszy bądź coś z galerii "Handmade".
Może jest warta świeczki taka zabawa?
Oczywiście, jeżeli Szanowna Góra Administracyjna nie miałaby nic przeciwko temu.
A co Wy o tym myślicie?

28 października 2012

dziennik

Miladora
Miladora

Recepta na szklane malowanki i nie tylko

Wszystkich zainteresowanych zachęcam do spróbowania, bo nie taki diabeł straszny, jak go malują, i wystarczy trochę wprawy, by potem zawsze mieć pod ręką okazjonalny prezent dla przyjaciół, nie mówiąc o ubarwieniu własnego stołu czy kredensu.
 
Polecam farby i konturówki francuskiej firmy Lefranc-Bourgeois, dostępne w sklepach dla plastyków, w wersji „do wypalania”, czyli produkowane na bazie akrylu i wodorozpuszczalne, co jest znacznie wygodniejsze w użyciu niż ich inna wersja, wymagająca stosowania białego spirytusu. Farby te są w dwóch rodzajach  – transparentne i kryjące, lecz zarówno do szkła, jak i porcelany, a nawet drewna (ramki do fotografii na przykład), używam farb transparentnych. Łatwo je mieszać ze sobą, co pozwala na uzyskiwanie niezliczonych odcieni, a dodanie odrobiny farby złotej czy srebrnej daje efekt „świetlistości”.
Farby „do wypalania” niekoniecznie muszą być wypalane, gdyż już po trzech dniach uzyskują trudno zmywalną formę, co sprawdza się w przypadku malowania ceramiki łazienkowej (na przykład) lub przedmiotów, które trudno wsadzić do piekarnika.
Właśnie – do piekarnika. Te farby wypala się bowiem w zwykłej kuchence przez pół godziny w temperaturze 150 stopni C i to wystarczy, by nie zeszły nawet w zmywarkach. Jednak nie polecam mycia szkła w zmywarkach, bo szkło lubi matowieć.
Najlepiej użyć odrobiny płynu do mycia naczyń i spłukać pod (...)

--- cały tekst ---

24 lutego 2012

dziennik

Miladora
Miladora

Jestem próżną kobietą...

Dlatego chciałam zmienić sukienkę na avatarze, lecz pomimo uporczywego kasowania obecnego obrazka, uczepił się mnie jak rzep i za diabła nie pozwolił na wymianę. Kombinowałam z wielkością, pikselami, nazwą i… psinco. Ciągle wracał niczym zły szeląg. Czy ktoś mógłby poradzić mojej Ignorancji, co robi źle?

Ratunku! :)))

Jaki ma być wymiar obrazka, żeby wskoczył w okienko awatara?
Odwdzięczę się mojemu Wybawcy taryfą ulgową przy ścinaniu wierszy. ;)

11 października 2011

dziennik

Miladora
Miladora

Szarlotka dla Trumli.

Przepis na miladorową szarlotkę.

1. 3 szklanki mąki – pół na pół Krupczatka i razowa pszenna.
2. szczypta soli.
3. proszek do pieczenia (ilość na kg ciasta)
4.. kostka Palmy.
5. 1/2  szklanki cukru do ciasta, trochę mniej do piany z białek.
6. filiżanka śmietany.
7. pokrojone w drobną kostkę jabłka – co najmniej kilogram.
8. 3 jajka – żółtka daje się do ciasta, białko ubija się na sztywno.
9. aromat śmietankowy do ciasta, aromat cytrynowy do piany.
10. cynamon wg uznania – do ubitej piany.
 
Posoloną mąkę z dodatkiem proszku sieka się dużym nożem z margaryną (na drobną „kaszę”), potem dodaje cukier, a następnie wbija żółtka, daje śmietanę i aromat śmietankowy i szybko zagniata ciasto do gładkości.
Blachę smaruje się margaryną i posypuje bułką tartą. Wykłada się ciasto, robi w nim wgłębienia palcami i także posypuje lekko bułką tartą.
Pianę ubijamy na sztywno, dodając w trakcie ubijania cukier, potem na koniec cynamon i aromat cytrynowy. Do piany dodajemy kosteczki jabłek, mieszamy i nakrywamy masą ciasto na blasze. Można zostawić trochę ciasta, zrobić z tej reszty cienkie wałeczki i nakryć w szachownicę masę jabłkową.
Pieczemy przy 200 stopniach – godzinę lub nawet trochę
więcej, zależy jakiej grubości wyłożyliśmy ciasto.

Smacznego. :)

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się