9 lipca 2011

poezja

Miladora
Miladora

runda bar

nie będę dłużej przebierać w słowach
noc miasto bary jeden po drugim
gwar jazz i drinki szumiące w głowach
 
pod chwiejnym krokiem chodnik się chowa
na ścianach drgają neonów smugi
i nie ma po co przebierać w słowach
 
wokół uliczek nocy przegroda
zewsząd muzyka i głosy ludzi
gwar jazz i drinki co szumią w głowach
 
do kolejnego pubu lśni droga
barman nalewa lód palce studzi
nikt nie przebiera w drinkach i słowach
 
dziś już niczego nie jest nam szkoda
alkohol przestał cokolwiek budzić
w promilach jazzu szumiąca głowa
 
i nawet nie żal forsy i zdrowia
co było przeszło lepiej nie mówić
więc po co jeszcze przebierać w słowach
niech jazz i drinki wciąż szumią w głowach

Czesem nie warto przebierać w słowach - używa się słów adekwatnych, do syuacji. Podoba się:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
9 lipca 2011 o 09:24

"po ścianach pełzną" "dziś już niczego nie jest im (nam?)szkoda"

zgłoś

Miladora
9 lipca 2011 o 17:17

Też bym wolała "po ścianach", JJ, ale powyżej jest "pod" i wpadało to na siebie. No i "nie jest też szkoda" - zastanawiałam się nad "nie jest mi szkoda", lecz w końcu wybrałam bardziej bezosobową formę. Dziękuję za pamięć. :)))

zgłoś

Wieśniak M
9 lipca 2011 o 09:53

Miło Cię widzieć droga Miladoro.....tak długo nie widziana.....a chociaż ryby biorą?;))))

zgłoś

cieslik lucyna
9 lipca 2011 o 11:02

..wiersz przeczytałam z wielką przyjemnością,pięknie dobrane słowa wszystko jak należy,chwyta czytelnika a tak być powinno...pozdrawiam!!

zgłoś

Tomek i Agatka
9 lipca 2011 o 11:33

Dobrze wiedzieć, że jesteś to tu to tam, zaglądam i czytam, chociaż nie zawsze uda się zostawić ślad. Smutek przebija przez te wersy, rzeczywiście czasem nie warto przebierać w słowach, cudna villanella - barowa. Miło zajrzeć. Pozdrawiam ciepło :) Buziakk;)

zgłoś

Jerzy Woliński
9 lipca 2011 o 13:13

wyszła piosnka na jazzowo i tak trzymać.

zgłoś

lajana
9 lipca 2011 o 17:20

:-) Ostatnią wkuwam w pamięć! I choćbym nawet nie miała w głowie gotowych obrazów, jak pocztówki z podpowiedzią, to już przecież są w wersach i pomiędzy. Świetny! Pozdrawiam jazzowo! ;-)

zgłoś

Miladora
9 lipca 2011 o 17:25

Tak mi się coś widzi, że wiesz, o czym mówię, chociaż na początku to było zaledwie pobożne, a raczej niepobożne, życzenia. Ale czasem życzenia się spełniają. ;))) Buziaki, Tanecznico. :)))

zgłoś

Miladora
9 lipca 2011 o 17:21

Drogi Wu - na razie to mnie życie złapało jak rybę na haczyk. A ten wiersz to odreagowanka. :))) Lucynko - dziękuję serdecznie. Smoki kochane - duży buziak dla Was. Jerzyku - dobrze się pije pod jazz, a w dodatku czasem z tego jeszcze coś wychodzi. ;))) Dziękuję wszystkim i do zobaczenia, bo mam zamiar znowu zacząć Was męczyć wyszukiwaniem dziury w całym. :)))

zgłoś

kamyczek (Chinita)
9 lipca 2011 o 21:46

"nie będę dłużej przebierać w słowach" - pięknie płynie ta vilka, płynie, że ach! Pozdrawiam :))

zgłoś

Istar
10 lipca 2011 o 21:22

połaziłabym, nie poprzebierała w słowach ;)ech...Witaj /w końcu/ Mi :)

zgłoś

krzysztof bojko
22 września 2011 o 19:20

hm. jak dla mnie stare czasy mi się przypomniały... :) tak było: "i nawet nie żal forsy i zdrowia"...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się