18 maja 2011

grafika

sisey
sisey

koniec sezonu, początek sezonu

koniec sezonu, początek sezonu

Ten obraz mnie uspokaja, co jest mi niezmiernie potrzebne, więc chyba bardziej dla mnie, niż dla innych... Tylko prawdziwy egoista mógł to napisać. :)

Withkacy
19 maja 2011 o 21:09

koniec sezonu na miłość

zgłoś

sisey
23 maja 2011 o 12:45

Powiadasz, na miłość, a może szerzej: sezon sztormów, i to nie jest bezmyślna alegoria.

zgłoś

Ame
23 maja 2011 o 00:01

początek i koniec to linia horyzontu....woda i niebo pochłaniają siebie wzajemnie...;-)))

zgłoś

sisey
23 maja 2011 o 12:47

Horyzont, zawsze mnie ciekawiło, co jest za nim. Leżak wieje pustką, jako że obserwator jest w drodze. Podoba mi się twoja wizja. kłaniam, się :)

zgłoś

Rafał Muszer
25 maja 2011 o 14:34

za każdym horyzontem jest albo śmierć albo knajpa

zgłoś

sisey
27 maja 2011 o 12:07

Głębokie, i ile możliwych ścieżek, łącznie z tą słynną myślą "wszyscy i tak zginiemy w zupie". Horyzont prosty niebanalny... człowiek jak stwórca nieobliczalny. ;)

zgłoś

Leszek Sobeczko
20 czerwca 2011 o 12:34

przeca dałem komentarz, gdzież on? i tu robię oczy na horyzont...zdarzeń

zgłoś

issa
20 czerwca 2011 o 12:42

Leszek, mnie się też parę razy zdarzyło, że znickał koment. Jak się okazało, przynajmniej przy mnie, mógł zniknąć z dwóch przyczyn: albo zapomniałam, że tu trzeba jak pensjonarka z wulgaryzmami, czyli kropkować, bo w komentach automatycznie działa cenzura obyczajowa (i wtedy się faktycznie wpis utlenia w przestwór bezpowrotnie), albo jakimś cudem klikałam w "schowaj", zamiast "dodaj nowy komentarz". I wystarczyło wtedy "odkliknąć", że tak powiem, chyba też w "schowaj", i wpis wracał na miejsce:) Dobrego.

zgłoś

sisey
20 czerwca 2011 o 12:49

No nie wierzę! Leszek, przeklinałeś? :D

zgłoś

Szel
20 czerwca 2011 o 13:05

lezakujace marzenia :)

zgłoś

sisey
20 czerwca 2011 o 13:19

Szel, to nie marzenia, to rzeczywistość, a jedynie z braku aparatu za pędzel chwyciłem. Dziękuję.

zgłoś

Szel
20 czerwca 2011 o 13:33

i dobrze Sisey ze nie miales aparatu, co prawda sama nie potrafie malowac, ale uwielbiam marynistyke na plutnie, i nie tylko...szanty tez... i zanuce ci cos do tego obazu!'Gdzie ta keja gdzie jest jacht... ...w kazdej chwili plyne w taki rejs, tylko gdzie to jest, gdzie to jest'

zgłoś

hossa
20 czerwca 2011 o 13:25

przyglądam się i przyglądam i mam wrażenie jakbym już gdzieś ten obraz widziała:) i nie wiem czy się do niego zwyczajnie przyzwyczaiłam czy może faktycznie już gdzieś go widziałam:) ot, pewnie pozostanę w niepewności...

zgłoś

sisey
20 czerwca 2011 o 13:29

Mogłaś widzieć, przywędrował ze mną z innego portalu. To taki mój ulubieniec - gdzie ja, tam on. mam nadzieję, że rozwiałem wątpliwości. Pozdrawiam.

zgłoś

hossa
20 czerwca 2011 o 13:33

możliwe, że innego portalu:) ładny, słychać morze

zgłoś

hossa
20 czerwca 2011 o 13:34

pozdrawiam również

zgłoś

oczy jak pustynia
24 czerwca 2011 o 12:33

wymowne:-)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 czerwca 2011 o 12:55

Jakby prywatna plaża po tamtej stronie:)

zgłoś

sisey
24 czerwca 2011 o 13:51

Trafiłaś. Ty i Hossa stanęłyście najbliżej. Dziękuję.

zgłoś

issa
24 czerwca 2011 o 13:54

Lubię to miejsce. Jest Miejscem do Pływania bez Kostiumu:)

zgłoś

laura bran
4 października 2011 o 22:51

gdzie mogłam widzieć już ten obraz?

zgłoś

sisey
4 października 2011 o 23:07

Hmm, kopia była w trzech miejscach, jest w dwóch. No chyba, że ktoś mi go zakosił.

zgłoś

laura bran
4 października 2011 o 23:10

nie daje się zapomnieć :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
4 października 2011 o 23:12

Taki pejzaż

zgłoś

sisey
4 października 2011 o 23:18

uhu, maryni styczny.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
4 października 2011 o 23:36

Po okręgu widnym?

zgłoś

sisey
4 października 2011 o 23:49

Maryni zapytam, gdy wróci - kusiliniowce.

zgłoś

sisey
10 grudnia 2011 o 18:11

I tak ma być. Wszystko co duszne i złe odpływa w prawo, a z lewej pustka, oczekiwanie na "widza".

zgłoś

sisey
10 grudnia 2011 o 18:21

Ten obraz mógłby się nazywać "oczekiwanie". Może wówczas byłoby łatwiej?

zgłoś

sisey
10 grudnia 2011 o 18:32

Miejsca dość. I nie graficzka, alles hand made. :)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
26 stycznia 2012 o 23:18

sisey, kto to namalował? Bardzo przestrzenny (czytaj: pojemny jest) ten obraz. Czyżbyś malował? Lubie takie klimaty. Pozdrawiam :)

zgłoś

sisey
27 stycznia 2012 o 16:43

Czyżbym. Również pozdrawiam. :)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
28 stycznia 2012 o 00:35

sisey, nie byłbyś to Ty, gdybyś nie zwodził... A więc malujesz, ale czy namalowałeś ten obraz? Nie jest to jednoznaczne przecież... Pozdrawiam :)

zgłoś

sisey
28 stycznia 2012 o 11:18

Tak, namalowałem TEN obraz. Odnajdziesz na nim mój cyrograf. :)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
29 stycznia 2012 o 23:20

Moje gratulacje. Pomysłu i wykonania. Masz tego więcej? Pozdrawiam :)

zgłoś

sisey
30 stycznia 2012 o 11:51

Dziękuję, coś tam jeszcze...

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
30 stycznia 2012 o 21:55

Może mógłbyś pokazać na Trumlu? Ja tylko na sekundę, by odpowiedzieć, ciągle jeszcze problem z tymi oczami, nie mogę ryzykować.

zgłoś

sisey
31 stycznia 2012 o 13:13

MKN, może kiedyś, lecz raczej jakiś blog autorski. Zdrowia życzę.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
31 stycznia 2012 o 19:37

Dzięki, wzajemnie :). A blog autorski? Bardzo dobry pomysł. Popieram :)

zgłoś

Joha
25 kwietnia 2012 o 12:10

Zatem jestem egoistką, bo mnie też uspakaja. Bardzo mi odpowiada kolorystyka i nastrój :)

zgłoś

sisey
25 kwietnia 2012 o 12:14

Plaża pusta, miejsca dość, śmiało nie będę zaglądał przez ramię.

zgłoś

doremi
2 czerwca 2012 o 20:07

mnie też uspakaja :))

zgłoś

sisey
3 sierpnia 2012 o 23:43

robi się tłoczno, szczęściem to bardzo obszerna plaża

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
3 czerwca 2012 o 11:55

Ktoś przestał czekać, może właśnie ruszył na spotkanie... ?

zgłoś

siemandero80
3 sierpnia 2012 o 23:42

... tam już będę ja, ukaże swą twarz , prawdziwą twarz . . to miejsce z mojego snu, idealnie

zgłoś

sisey
3 sierpnia 2012 o 23:45

mówisz jak bóg jakiś ;)

zgłoś

kowalski jerzy
8 sierpnia 2012 o 14:57

bardzo udana praca :-)

zgłoś

lajana
10 sierpnia 2012 o 23:40

Nie wiem, czy Cię to załamie, ale wzięłam na tapetę do kompa. Teraz przynajmniej mam podstawy do usprawiedliwienia humoru adekwatnego do "końca sezonu", koniec urlopu, czekają galery!;))

zgłoś

sisey
11 sierpnia 2012 o 11:12

Nie mam nic przeciwko, wręcz przeciwnie, to nawet miłe być gościem w cudzym komputerze. Tylko ikony posprzątaj, bo ciasno. :D

zgłoś

lajana
12 sierpnia 2012 o 00:05

;)) posprzątane! pełny ekran, tylko pogoda się popsuła, gdzie się podkręca światło? ;)

zgłoś

Miladora
16 listopada 2012 o 21:10

To jest ta plaża. :)))

zgłoś

sisey
16 listopada 2012 o 21:33

wg sugestii Mili duplikuję pytanie kochani

zgłoś

sisey
16 listopada 2012 o 21:33

Moi drodzy, ta grafika to tylko pretekst by was zapytać o coś. Do rzeczy. Jest do wzięcia plaża. Całkiem bezludna, gratis opuszczony leżak, którego używałem do kontemplacji. Wydaje się, że jeszcze ciepły. Słowem, chciałbym wystawić na aukcję dla Nesci tę grafikę http://truml.com/profile/graphics-detail/78129 I tu mam dylemat. Mogę wysłać plik w rozmiarze jaki sobie zażyczy nabywca albo podejdziemy do rzeczy profesjonalnie i... szczęśliwy nabywca dostanie wydruk na płótnie! Gwoździki i ramę pozostawię waszemu uznaniu. Nie ukrywam, że cena w takiej sytuacji będzie wyższa. Gwarantuję jednak, że przypilnuję zgodności kolorów wydruku z oryginałem. Być może niektórych zainteresuje fakt, że poznają wówczas personalia rzeczonego siseya. Proszę więc o komentarze. Chcecie plaże siseya w ramkach z ceną wywoławczą, powiedzmy... 150 zł czy idziemy na skróty? PS. aby poczta nie zgłupiała przy wysyłce, proponuję ograniczyć rozmiar obrazu. Jestem otwarty na sugestie i gotów zadbać o rozmiar obrazu, taki jaki nabywca sobie zażyczy. Do 50 cm (bok) pokrywam koszta. Jeden warunek. Jeżeli wystawię plażę jako obraz drukowany na płótnie (gwarantuję unikalność) to termin realizacji zamówienia będzie tuż przedświąteczny, a dokładnie okolice 20 grudnia. Może to dobry moment, bo przecież to czas świątecznych prezentów? Tak więc pytanie ponawiam: plik komputerowy, czy gotowy obraz do powieszenia na ścianie? Są chętni na plażę? Opinie zbieram tu do poniedziałku. Pozdrawiam.

zgłoś

Miladora
16 listopada 2012 o 21:39

Sisey - duplikuj się w nowym wątku pod tytułem "propozycja aukcji", bo wtedy jest to łatwiejsze do odnalezienia dla kogoś, kto przegląda forum. :)

zgłoś

sisey
16 listopada 2012 o 21:45

mila zagonić chcesz starą chabetę? I tak z trudem ogarniam więcej niż dwa komentarze na raz.

zgłoś

sisey
16 listopada 2012 o 21:48

przejdź na bezbarwne alko, odpada problem z odplamiaczami

zgłoś

pizzaboy
17 listopada 2012 o 23:19

No tak już się dorwali. NIE BEZCZEŚCIĆ !!! Autor pisał wyraźnie do kontemplacji :>

zgłoś

sisey
17 listopada 2012 o 23:30

Autor? A kto by go tam słuchał? Gdzie tu jest grill?

zgłoś

pizzaboy
17 listopada 2012 o 23:36

Dobre Mistrzu. Kontemplacja przy grillu, to ja beczkę już turlam :>

zgłoś

sisey
17 listopada 2012 o 23:39

I to jest właściwa postawa. Gdzie ja położyłem musztardę...

zgłoś

pizzaboy
17 listopada 2012 o 23:57

Ze szpuntem sobie poradzę/ gorzej jak jutro poprowadzę. Musztarda przecież tuż pod sygnaturą, zlała się tłem piasku na plaży:>

zgłoś

sisey
18 listopada 2012 o 00:11

co za oko. i jeszcze rymuje, a nawet beczki nie otworzył :>

zgłoś

pizzaboy
18 listopada 2012 o 00:23

za-rum-ieniłem się ;) Świętowanie odkładam na wolne od pracy dni, teraz pożegnać się muszę. Dobrego :)

zgłoś

sisey
18 listopada 2012 o 00:26

Ić :>

zgłoś

hossa
18 listopada 2012 o 12:42

lubię ten obraz:)

zgłoś

..
13 marca 2013 o 09:31

...master

zgłoś

sisey
13 marca 2013 o 12:14

daleko mi do mistrz, ale miło że zbłądziłeś na plażę. miejsca jest dość.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się