5 września 2016
Bunt Nietykalnych
Zrodził się w kraju język fatalny,
kiedy nastąpił bunt Nietykalnych.
Krzyczeli: Dosyć tego i basta!
A to nie była najniższa kasta.
Całkiem odwrotnie niż w Indiach bywa,
bo nikt się nie mógł na nią porywać,
a kto się tortem rzucić ośmielił,
zaraz lądował w więziennej celi.
Język był brudną śliną barwiony.
Najbardziej pluły nim pierwsze strony.
Nie znała dotąd nawet ulica -
tego, co rzuca pierwsza stronica.
A cóż to znowu za polityka,
gdy Nietykalny chce innych tykać?
Czy strzępigębosz jest ponad prawem,
żeby z maluczkich czynić zabawę?
Ktoś w niedalekim kraju, w Oriencie,
nakazał takich kpiarzy zamknięcie.
Umiał wymusić szacunek słowa
i wygładziła się zaraz mowa.
Przyobiecała mu Ameryka,
że sprawców buntu też pozamyka.
Miarkuj się kasto w zwrotów kopalni.
Jest wielu chętnych na Nietykalnych!
25 marca 2026
wiesiek
24 marca 2026
sam53
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
wiesiek
24 marca 2026
smokjerzy
23 marca 2026
wiesiek