14 grudnia 2014
W państwie Matrixu
Stwierdzono w państwie Matrixu
świński pomór publicystów.
Rząd przemilczeć sprawę wolał,
bo to mogła być Ebola.
Ta, jak świadczył ciąg wyników,
przenosi się na rzeczników.
Mogło nie być Teleranka.
Myślano: - Może Hiszpanka
w nowej, madryckiej odmianie,
powoduje zamieszanie,
albo Syndrom Globtrotera
chorobowe żniwo zbiera?
Wpierw znikają publicyści,
potem innych będzie czyścił.
Sprawa pozostała tajna.
W koło wiele świństw i łajna
zamiatano pod dywany.
Po wyborach sfałszowanych
wielu ludzi wyszło z domu.
O torturach kłamał komuch.
Od protestów sąd zatkało.
Stwierdzał, że się nic nie stało
i wszystkie oddalał sprawy,
a pan prezydent łaskawy
obdzielał sędziów premiami.
Poszli w marszu oszukani,
by zniechęconym dać przykład.
Wtedy epidemia znikła
i się sama uleczyła.
Może była, lub nie była.
Czy to prawda? Czas pokaże.
Wystąpiły już sondaże
ogłaszając etap nowy:
Marsze po rozum do głowy,
odkładając pierwszy krok
już w kolejny, nowy rok.
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70
27 stycznia 2026
sam53
26 stycznia 2026
wiesiek
26 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
violetta