15 listopada 2012
Zapiekanka
Stresująca władza
i stałe napięcie
może komuś nie przeszkadza
i ma w świecie wzięcie.
Mnie przez nią cholera bierze,
bo nie lubię smutków
i tak całkiem mówiąc szczerze -
dość już mam tych dupków.
Chciałbym wreszcie się ucieszyć.
Krzyknąć jakieś: - "Hurra!",
a muszę złym słowem grzeszyć
i tkwić w czarnych dziurach.
Wielki przez to ciężar czuję
i zgrzytam zębami,
a co sobie zaplanuję -
wszystko z góry na nic!
Defilady pajacyków
mam po dziurki w nosie!
Samozwańców i kacyków
mam już dość! O! Losie!
Dziś strategia o pełzaniu
jest dominująca.
Posiwiałem na czekaniu
wyglądając końca.
Całkiem się rozleniwiłem,
a Majom nie wierzę,
więc ten wierszyk popełniłem,
by dopiec cholerze!
24 marca 2026
sam53
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
wiesiek
24 marca 2026
smokjerzy
23 marca 2026
wiesiek
23 marca 2026
sam53