25 czerwca 2014

dziennik

Marta M.
Marta M.

porwij mnie

Zamykam oczy i błądzę po wyobraźni.
Szukam drzwi których kiedyś nie domknęłam albo tych okien przez które wyglądałam w całej swojej beztrosce. Wołam ale odpowiada mi tylko zaprzyjaźnione echo. Nawołuję a membrany głosu odbijają się od rozległych pajęczyn zbliżającej się nocy.
Nasze drogi wyposażone w liczne drogowskazy im bardziej proste tym bardziej skomplikowane w przekazie. Uśmiechem rozładowuję wewnętrzny grymas i obmyślam kolejny plan z góry pozbawiony nadętych aspiracji. Słońce w nocy jest jaśniejsze od księżyca.

Mam teraz ciemne okulary na wypadek gdybyś znowu kazał mi patrzeć na to co oślepia.

alt art
25 czerwca 2014 o 13:20

a pamiętam, o porannym niebie, śmiech wariatki w potarganych włosach..

zgłoś

Marta M.
25 czerwca 2014 o 13:24

bo tego nie da się zapomnieć...

zgłoś

alt art
25 czerwca 2014 o 13:27

mi nie jestem pamiętliwy..

zgłoś

Marta M.
25 czerwca 2014 o 13:28

jasne :)

zgłoś

Bazyliszek
25 czerwca 2014 o 19:56

Podoba mi sie Twoje pisanie, Twoj styl:))))

zgłoś

Marta M.
25 czerwca 2014 o 20:46

Bazyliszku jak cudnie czytać takie słowa :) aż przez moment byłam dumna z siebie :) dziękuję i pozdrawiam ciepło.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się