8 listopada 2011

dziennik

Slawrys
Slawrys

samotność - wybawienie; śmierć - wolność

 
Dziwnym uczuciem jest samotność, najczęściej jest
opisywana jako coś przykrego.
W moim przypadku jest jakoś innaczej, może
przez to że byłem nienawidzony od dziecka. Nawet
powodem do nienawiści jest to kto ma iść do szkoły
średniej. Mi pomogła nauczycielka ze szkoły, dostałem
stypendium socjalne. Kierowała moją nauką. Pewnie
nie wiedziała co to jest patolgia społeczna i jak mnie
wszyscy za to znienawidzą. Wyzwiska od sierot to
najmniejszy problem.
Szykany, intrygi, prowokacje skutecznie eliminują
z życia społecznego. Mówiąc szczerze tak jak mnie
nienawidzą od dziecka, tak ich olewam.
Odnalazłem piękno i dobro w przyrodzie. Samotność
uznałem za wybawienie, a czekam na śmierć jak na
wolność.
Tuż przed operacją jeden z moich dręczycieli
przepowiadał mi, że i tak mi to nie pomoże. Nie pożyje
dłużej jak dwa lata. Wczoraj kolejny przewiduje
że mnie okaleczą do reszty, i będe leżał i prosił
o pomoc.
Cóż zobaczymy, faktycznie trują mnie skutecznie
wdał mi się jakiś stan zapalny. Czas pokaże.

Ania Ostrowska
8 listopada 2011 o 19:42

tak, jest bardzo wiele odcieni samotności, niekiedy jest potrzebna, niekiedy wychodzi bokiem :)

zgłoś

Slawrys
8 listopada 2011 o 20:26

żyjemy w określonej obyczajowości więc jest jak jest; jakie patologiczne społeczeństwo takie samotności - od wieków nie wynaleźli lekarstwa na głupote i nie wynajdą :)) zdrowia życze i żeby serwowana samotność nie wyszła bokiem :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się