16 maja 2011

dziennik

Slawrys
Slawrys

opercja? oby wreszcie!

Znów wpis o medycynie, jest szansa że wreszcie
skończyło się puste gadanie.
Po dzisiejszej wizycie u specjalisty, co prawda 
nie zostałem wyleczony, ale jest nadzieja że ruszy
coś zmiejsca. Zostałem zapisany na operację, wciągu
najbliższego miesiąca ma się wreszcie okazać czy
się uda coś zrobić. Mimo wszystko jeszcze się nie
cieszę, jak już będę w klinice i ustalą kiedy poczuję
pewnie ulgę.
Koniec gadania a zacznie się działanie?
Pożyjemy zobaczymy, czas pokaże, oby jak najszybciej.
W zeszłym roku żartowałem z perspektywy operacji.
W każdym przypadku operacja się uda:
- jeśli wróce do zdrowia, operacja się uda będę
  bardzo wdzięczny lekarzom
- jeśli nie wróce do zdrowia, operacja się też uda
  będą pielgrzymki wdzieczności od moich prześladowców
  uważających że życie to cierpienie
- jeśli nawet umrę też się uda operacja - moja psudożonka
  dopnie swego, pewnie z radości wyściska lekarzy

Jan Łukaszewski
16 maja 2011 o 19:53

Nie wiem czy pytanie o chorobę jest tu na miejscu , i czy komentowanie tego dziennika nie jest czasem niesmaczne . Ale napisze jedno widać ze jesteś człowiekiem doświadczonym przez życie aż za bardzo , trochę zgorzkniałym , ale nie tracącym poczucia humoru i nadzie4ji na lepsze jutro . Nie znam się na ludziach ale wiem jedno Miejcie nadzieję ,jak napisał Asnyk

zgłoś

Slawrys
17 maja 2011 o 07:10

nadzieje nie tylko ja mam, jest cała grupa mająca nadzieję że w końcu umrę, ja przynajmniej chciałbym przed śmiercią nie czuć bólu, choć tak się do niego przyzwyczaiłem że to zaczyna być bez znaczenia. Ale dzięki za docenienie treści wpisu.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 maja 2011 o 19:57

Będzie dobrze Sławku:)

zgłoś

Slawrys
17 maja 2011 o 07:13

Wiem Anno :)) analizowałem wyniki opercji, musi być dobrze, nie ma takiej opcji zawsze kazde zakończenie będzie dobre dla kogoś :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się