
Adam Pietras (Barry Kant), 10 września 2021
VII. L.
Umysł faluje a ciało spada. Życie jest dobre. Trawa, zie-
Mia, błoto i światło. Umysł faluje a ciało spada. Koło do-
Mów, na ławeczce, wśród wróbli i gołębi. Życie jest dob-
Re. I pustka, odblask światła w oknie. Ziemska, nasłone-
Czniona pustka. I dymiące kominy. Pustka i trawnik ko-
Loru khaki. Umysł faluje a ciało spada. Życie jest dobre;
Niekiedy spada podczas spaceru.
XII. Barwa
Na przedmieściach słowiki. Duża ilość zieleni. I wspa-
Niałe, barwne Le Corbusiery. Popielne paprocie, żela-
Zne kraty, ziemskie sklepienia. Popielne dziewczęta i
Łagodne wierzby. Szkoła wśród wierzb z żelazną kra-
Tą. Popiół, popielne paprocie. Popielne dziewczęta. Ma-
My piękne osiedle z dużą ilością zieleni i wspaniałe,
Barwne Le Corbusiery. I śpiew słowików, głęboka zie-
Mia, ziemskie sklepienia.
XIV. D.
Przychodnia i spacer. Tam, koło poczty, spacer na rauszu.
Myślałem, że się przewrócę. Takie było kuszenie. Tam, na
Bruk, gdzie świeci słońce. Za ustępem. Gdybyście widzie-
Li nasz gmach szkoły. Cieszą wszystkie korytarze. I okna
W żółtej ścianie. Tam, koło poczty. Człowiek szaleje z bez-
Czynności, i kto ma zdrowe ręce, ciągnie na budowę. A na
Poczcie? Jakie tam siedzą dziewuchy! Ale wcześniej trzeba
Się dobrze upić. Takie jest kuszenie. I tam, na bruk, gdzie
Świeci słońce. Przy cokole.
Marek Gajowniczek, 10 września 2021
Na Podlasiu jest granica.
Przy granicy jest strażnica.
Ze strażnicy politycy
ślą do Unii list.
.
Tego listu wszystkich treści
żaden rozum nie pomieści
czy to męski, czy niewieści,
słysząc drutów świst.
.
O te płoty, słupy, druty
list do Unii jest osnuty.
Nieustannie czuwa ktoś tu,
by Brukseli nie budzić ze snu.
.
Śpią Ursula i Angela
w świeżutkich czystych pościelach,
a ktoś od nas się ośmiela
stawiać tamy złu.
.
Te zasieki i te tamy
finansować mamy sami,
a te damy jeszcze grożą,
że obłożą nas karami.
.
Opinia się spodobała.
Mówi o niej Unia cała.
Gdy przyjazny minie klimat
to PiS tego nie przetrzyma!
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 10 września 2021
"Męczą lub dają odpocząć – są twoje. Czasem ukojenie, czasem paranoje.
Nawet gdy są złe, to się budzisz."
Sokół (właść. Wojciech Sosnowski), "Sen". 1)
ktoś toczy koło przez obrośnięte dachami podwórka
wśród ukaranych Alzheimerem trzepaków i zbutwiałych ławeczek
porzucony gołąb pyta welche Straße ist das 2)
nie jest on gołębiem pokoju to gawron z porzuconej pralni
porzucam papierowe chusteczki i toczę kulki z miedzianego drutu
zaraz zacznie się wiosna a ja nie zauważyłem jeszcze jesieni na zubożałej ulicy
do diabła z nią ważne że nikt jej nie zatkał że zima nie zarosła perzem
a później to już kwestia schodów kuchennych na które drzwi ktoś śliną i łupieżem zamurował
nasze obecności są tylko fatalną chorobą która prowadzi od wzdętego brzucha ku rzuconej farbie na mur który jest zapodany jako epifania obrazu w zepsutej oponie odrazy będącej bez reszty wymysłem smoka
moja napaść to mój grzeszny żywot podczas gdy kreskówka mieszka w swym własnym życiu
a ja tylko asystuję w jej zdekonspirowaniu kiedy przed świtem mży a ja idę na otwarcie sklepu z wędliną
przez doświadczenie zakamarków alej rozumiem to co zwykle nazywamy biegłością ślepych krzyżówek zwykle kupionych za kilka zapasów ekstazy u wulgarnych przekupniów w pobliżu zejścia do piwnicy
lub co najmniej wzruszeń nigdy nie wystawianych na obolałe gry płatów czołowych po dwa złote za okaz
larum wilgoci nieprzetrawionego tynku i łojotokowych kuleczek pleśni bo wtedy lęk staje się ucieczką
okna wiesza się na murach by wlekły poświaty i punkty widzenia rozbitych powiek czczych dewiacji
a na nich nienamalowane męczarnie które nie próbują nas zmieniać przynajmniej nie w całości
być może tylko stoły z zakamarków poddasza gdzie pies z kulawą nogą nie bierze na siebie tematu oceny
widząc jabłka wydziobywane przez ptaki z drzewa zamkniętego na łańcuch i kłódkę
przez pokrętnego sąsiada snajpera i wszystkich zaworów otworów oraz kominów z szyldem nihil obstat 3)
___________________________________________
1) Źródło: https://quotepark.com/pl/autorzy/sokol-raper/
2) Welche Straße ist das? (niem.), po polsku: Która to ulica?
3) Nihil obstat (po polsku: nic nie stoi na przeszkodzie) to formuła umieszczana na wydawnictwach kościelnych, oznaczająca pozwolenie na publikację. Zgoda ta może być wydana przez wyznaczonego do tego celu teologa, który po przeczytaniu danej pozycji stwierdzi, iż treści w niej zawarte nie są sprzeczne z doktryną Kościoła w kwestiach wiary i moralności. Po uzyskaniu statusu nihil obstat autor książki może ubiegać się o tzw. imprimatur, czyli pozwolenie na druk, wydawane przez miejscowego biskupa ordynariusza lub prowincjała zakonnego.
______________________________________________
{Niedziela, 20 grudnia im Jahre des Herrn MMXX, 04:03:38}
Yaro, 9 września 2021
Jestem człowiekiem
brzmi dumnie
jak drzewo samotny
smutny ptak podcięte skrzydła
skradli niebo ziemia mi bliska
stoję
nad przepaścią
nad przepaści gardłem
liczę się z upadkiem
przeklęty świat naprzód gna
bieg lemingów już czas
konflikt niezaszczepionych mas
Bóg dawno temu stworzył
człowieka i łakomstwo jego
nuklearny świat
jeden przycisk i strach
nikt nie panuje
co wydarzy się
nie jest zagadką
wielkie mózgi klonują się
chora polityka tego świata
słyszę płacz płacze Afryka
wstrzykują komuś chipa
patrzę na krzyż
nad grobem świata
płomienie pochłaniają łakomie
bieg lemingów biegiem
na spotkanie z twoim bogiem
Misiek, 9 września 2021
Basi Mazurkiewicz (1954-2021)
Poeci nie wszystek umierają
jesteś nieśmiertelna w rymach
i w strofach na zawsze zostaniesz
dobry Bóg pamięta o wszystkich czynach
każdego bez wyjątku człowieka
teraz u bram raju na Ciebie czeka
i możesz teraz dotknąć chmur
ja jeszcze złapać ich nie mogę
choćby za jeden czubek
idąc w ostatnią ziemską drogę
pozdrawiasz dzisiaj wierszami
nie ma tutaj naszej Basi
nie ma z nami
nokturn anioły cudowny zagrały
dziś śpiewa tobie Boży chór
tomiki i antologie
dyplom
i pamiątkowy kubek
o Tobie
Basiu będą przypominały
Marek Gajowniczek, 9 września 2021
Przez Morze Czerwone
idą w naszą stronę
dawni jeńcy Babilonu.
Sznur chórów z Nabucca
do naszych bram puka,
by ktoś im w wędrówce dopomógł.
.
Va, pensiero - Pomyśl Polsko,
Czy Straże, Policja, Wojsko
i zakazy pieśń wielką wygłuszą?
I dla jakiej to idei
tędy powrót do Judei
obce służby prowadzić muszą?
.
Czy protesty spuszczą z tonu
i już bez wielkiego dzwonu
ludzkie rzeki Balilonu
spłyną cicho w telewizyjne kanały?
Niech pomogą im te siły,
co do złości dopuściły,
gdy się nagle i bezmyślnie wycofały!
Marek Gajowniczek, 9 września 2021
W obecnym składzie
mówiąc o Ładzie -
pozostajemy w obłędzie.
Bezczelnie, głupio
wszyscy nas łupią -
dotychczas zawsze i wszędzie.
.
Lęk przed bezprawiem
służy zabawie
z Narodem w kotka i myszkę.
Co Sejm uchwali -
Senat oddali.
Media wpadają w zadyszkę.
.
Nie bez powodu
Armia bez kodów
piersią granice osłania.
Uwierzył Lud
w słupek i drut
i pole do wycofania.
.
Rząd Ugodowy
wciąż jest gotowy
dla zachowania pozorów
przekraczać normy
i zmieniać formy
fali dobrego humoru.
.
Na zagrożenia -
przymus szczepienia
ukryje w nowym paszporcie
Cudom - Niewidom,
co do nas idą
w Przekopie i Gazoporcie.
Marek Gajowniczek, 9 września 2021
W barze "Pod Minogą"
smacznie i niedrogo:
.
Śledzik pod kołderką.
Dla pani - żeberko?
A dla szanownego pana -
kaczka luzowana?
Marek Gajowniczek, 9 września 2021
Smutna to strofa
Prezes się cofa.
Uległ kolejny raz.
.
Zły to przykład dla Narodu -
Rakiem chce z kaczego chodu
wyprowadzić nas.
.
Zmyślił dla TSUE
nową formułę.
Nauczka poszła w las!
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 9 września 2021
"Trzy rzeczy nigdy nie zyskują wiary -
– to co prawdziwe, to co prawdopodobne i to co logiczne."
John Ernst Steinbeck Jr., "Zima naszej goryczy" ("The Winter of Our Discontent")
torba na zakupy jest placem budowy na którym nikt nie zawraca sobie głowy twoimi wieprzowymi pasztecikami ponieważ żadna teza nigdy nie zostanie twierdzeniem czy postulatem na tym obszarze nasłonecznienia ale mimo wszystko zgodność ze światem niekoniecznych faktów nawet jeśli nie miała
miejsca jest we mnie widzę to perfekcyjnie jak kogoś kogo nie znam i uznać nie chcę podobno
przyzwyczajenie jest satysfakcjonującą podnietą do istnienia na co dzień przypominają mi o tym poranne objawy móżdżkowe nie mam obowiązku wam tego mówić by the way jestem niekompletnym szkicem
wieczornego niedociągnięcia kiedy odrzucam od siebie prawa subtelności wybory kompromisy "Etykę Nikomachejską" 1) wiedzę spójności modlitwy komplet tego co mi wpajano pogrywając pięknem asertywnej chłosty bo to credo 2) nic już nie znaczy mimo że ciągle wyglądam wspaniale jak dziesięć worków
sztucznego nawozu z twardej blachy jeśli one w pozostawionym do wyboru czasie miały swój obszar wodny małowartościowych przeszkód kiepskiego dowcipu który kończy się się na jednym oklepanym stwierdzeniu o pozbawionym treści słoiku po majonezie i na tym iż cała realność jest wulgarną kategorią
psychotyczną gdzie leczyć znaczy wstrzymać wszystkie oblicza i ulotności kieszeni pełnej produktów żywnościowych z kodem linii łamanej zwielokrotnionego zużycia opon zimowych pełnych pobrudzonych
sonetów z piasku i oleju z pierwszego tłoczenia poza parawanem w gabinecie prestidigitatora ustawionym
bajerancko raz na wczoraj raz na jutro raz a dobrze bezbłędnie tudzież plugawo taki rześki slalom
gigant pomiędzy rynsztokami i przejściami dla pieszych komunałów wlanych do kosztownych atramentów bazgrzących po przeciążonych torbach z plastiku których niepodobna wtaszczyć na pierwsze
piętro nawiedzonej poczucia własnej buty przenikliwej wykonalnej konsekwentnej w oryginalnym opakowaniu masła z resztek pasty do butów
____________________________________________
1) "Etyka nikomachejska" ("Ἠθικὰ Νικομάχεια", "Ēthiká Nikomácheia") – dzieło Aristotélēsa, będące najpełniejszą wykładnią poglądów etycznych stworzonego przez niego systemu filozoficznego. W sposób systematyczny przedstawiono w niej to, co stanowi spełnienie istoty ludzkiej, co czyni człowieka szczęśliwym. Wychodząc z podstaw filozoficznych, wykazano prostą zależność między życiem cnotliwym a szczęśliwym. Aristotélēs nakreślił w "Etyce nikomachejskiej" ścieżkę, którą powinni podążać wszyscy ludzie, jeśli chcą być szczęśliwi. "Etyka nikomachejska" nie została wydana za życia Aristotélēsa. Nie miała też wówczas postaci jednolitego traktatu, stanowiąc jedynie zbiór wykładów. Tytuł "Etyki nikomachejskiej" pochodzi od Nikómachosa, jedynego syna Aristotélēsa, który około 300 p.n.e. dokonał jej podziału na X ksiąg i wydał ją. Struktura nadana dziełu przez Nikómachosa czyni je niespójnym. Poszczególne księgi nie są podzielone według zagadnień, natomiast omawiają albo dwa odrębne tematy, albo przeciwnie - jedno zagadnienie rozbite jest pomiędzy dwie księgi.
2) "Credo" (łac.) - "wierzę". Początek wyznania wiary: symbolu nicejsko – konstantynopolitańskiego, zatwierdzonego na Soborze w Konstantynopolu w 381 roku, Symbolu Apostolskiego z II wieku naszej ery i symbolu "Credo" datowane, powstałe w Sirmium pod przewodnictwem Marka z macedońskiej Aretuzy; według kalendarza gregoriańskiego było to 22 maja 359 roku.
_____________________________________________
{Czwartek, 26 listopada 2020, 06:05:16}
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta
24 stycznia 2026
Trepifajksel
24 stycznia 2026
Yaro
24 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
wiesiek
24 stycznia 2026
Bezka
24 stycznia 2026
Przędąc słowem
24 stycznia 2026
dobrosław77