
Mada44, 5 listopada 2021
W marzeniach widzę ogród
Wysokim murem otoczony.
Na którym rozpostarte są
Gałęzie drzew owocami obsypane.
W marzeniach widzę grządki
Na podwyższonym murku usłane.
Plecy nie będą bolały,
Gdy czyścić będę z chwastów.
W marzeniach widzę rabaty
Pełne kwiatów miejsca.
Barwy przykuwać będą
I koić moje serce.
W marzenia widzę duże beczki,
Pod rynnami ustawione.
Konewki napełniam deszczówką
Wolnym strumieniem podlewam plony.
W marzeniach widzę zieleni skrawek
Jak chodzę po nim boso,
Jak leżę zespolona z ziemią,
Rozmarzam się bez granic.
Yaro, 4 listopada 2021
smakowałem gorzką herbatę
jak twój wyraz fizjonomii
ile lat przesiąkam tobą
w kieszeni ze zdjęciem
od narodzin fotografii
dzieli nas wiek miesiąc dzień
spóźniłem się z przyjściem na świat
o trzy lata sześć miesięcy
sakramencka noc
nuta w dyskotece
zakwitłaś w czerepie
jak na gnieździe ptak
latałem za tobą i nic
prócz mego przelotu
Ikar z polskiej wsi
sączyłem gorzką herbatę
jak na twarzy grymas
Marek Gajowniczek, 3 listopada 2021
Wciąż nie wiemy, co się święci?
Niezapisane w pamięci
pojawiają nam się dziwy
odbiciami luster krzywych.
.
Kuszą nas własnym przykładem.
Potem straszą : Będziesz dziadem!
Minie wiele lat z okładem
nim się społeczeństwo zgodzi
otępiałe dzieci rodzić
z Pfi - zerową genetyką -
rozbestwioną polityką
pandemicznej propagandy,
która karze wschodnie landy
głodem śladu węglowego
z wnętrza Unii dobytego.
Trującego szwabskim smrodem
Boży Naród za narodem
na którym łapę położą,
łamiąc granice Trójmorzom.
.
Nie wiadomo, co się święci?
I ten kusi... i ten nęci...
Pojawiają nam się dziwy
odbiciami luster krzywych.
Marek Gajowniczek, 3 listopada 2021
Jesień. Mokro i roztopy.
W górę poszły Czarne Stopy
także te - referencyjne.
Kredyty inwestycyjne
pełne kruczków - często świńskich,
na tarczy Prezes Glapiński
podniesie nam lekko w górę.
.
Prognozy dotąd ponure
zabłysnęły w sejfie złotem
i przestały być kłopotem,
o przejadaniu Czternastki.
.
Krążą różne opowiastki,
a gdy nie wiesz o co chodzi?
Unia w ten sposób nas głodzi
z Bidenem oraz Putinem
zgodną zmową w złą godzinę,
promującą dietę nową
z krową niskometanową.
Yaro, 3 listopada 2021
gdy zapominam
gdy się spinam
płoną wszystkie szczyty
zamyślony przygnębiony
odpuszczam na chwilę
by nabrać siły
odpływam w łodzi
płynę w dół brzegi strome
wystarczy miejsca na dwoje
pakuj się przyjacielu
w podróż bez czerwonych róż
bez pocałunków na pożegnanie
będzie surowo i suchy chleb
zjemy to co złowię
mięso surowe może i zdrowe
jak w nas młody duch
muszę zapomnieć o świecie
popłyniemy do miasta na końcu świata
tak gdzie księżniczki o włosach złotych
długich warkoczach i ślicznych oczach
noc nie jest wesoło
nocą jest dym na wodzie
unosi nas tęsknota za nieznanym
co było to historia mniej istotna
już bliżej słońca
przystań robi się gorąco
witaj nas jest dobrze kocham
wolność nie rozumiem gniewu
Mada44, 3 listopada 2021
Jednym stara bieda
Ciągle w oczy zagląda,
Narzekają i nic nie robią.
Drudzy idą do przodu,
Pracują i nie narzekają.
Dla nich ok wystarczy.
Komu łatwiej się żyje,
Widać od razu.
Mada44, 3 listopada 2021
Jesień w sukni barwnej
Czerwono- zielonej
W brązie utkanej,
Pomiędzy drzewami się chowa.
Liście zrzuciła
W dywan uplotła.
Tak lekki,
Że wiatr rozwiał.
Drzewa nagie smutek ogarnął
Mokną w deszczu,
Który drogi zmoczył.
W kałużach odbija się świat,
Nieco zszarzały.
Mada44, 3 listopada 2021
Wyrzuć diabła,
Który jest w Tobie
Daleko od siebie.
Niech huśta się
Na przydrożnej wierzbie.
Złe podszepty
złą drogą prowadzą.
Musisz tylko zrozumieć
Komu zaufać?
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
26 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
violetta
25 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
wiesiek
25 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
25 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta
24 stycznia 2026
Trepifajksel