
Towarzysz ze strefy Ciszy, 21 lipca 2022
Musimy używać coraz bardziej
Wyrafinowanych szyfrów w tej przestrzeni
Bo patrzą nam na ręce
Cała rozmowa na migi ugrzęzła
Gdy wszystkie przekierowali na Ukrainę
Zamarliśmy w takim bezruchu
Że nawet szeptom przeszkadza
Cisza przelewa się przez ręce
Ty się zapadłaś pod wodę
I znajomi nabrali cię w usta
W twoje urodziny zakradnę się pod twoje okno
Wrzucę list do skrzynki
I napiszę nieodebranego smsa
Że zawsze tam był
A ty brniesz przez ułudę tuiteraz
Raz na dwa tygodnie potwierdzasz dystans do świata
Pojedyńczym spojrzeniem za siebie
Za kazdym razem przez
Inne ramię
Towarzysz ze strefy Ciszy, 21 lipca 2022
I co z tego że listy do ciebie
Piszę codziennie
Skoro na poczcie kobieta mówi
"Spojrzenie ma pan bardzo odległe"
Naukowcy zgodnie orzekają że
W człowieku z taką wyrwą w sercu
Znalezienie oznak życia
Jest po prostu niemożliwe
A każdy ja- w każdym punkcie
Każdej niszy
I na każdym szczeblu
Drabiny eskalacji
Społecznej
Patrzę w niebo i widzę jak spektakularnie
Spadają strącane ogólnym przyzwoleniem
Wspaniałe uczucia, szczytne idee
I rewolucyjne olśnienia
Których czas przydatności
Rozminął się
Z dozwolonymi orbitami
Towarzysz ze strefy Ciszy XIII VII MMXXII ad
Towarzysz ze strefy Ciszy, 21 lipca 2022
Na każdej akademii typu
East point
Powinni -oprócz pięknej szermierki słowem
I w słowie rzeźbienia
Uczyć że jest gdzieś wytrzymałość krytyczna
Słowo nagięte do potrzeb generuje naprężenie
Które rozsadza światy przyległe, rozwarstwia jaźnie
Wpuszcza do gry demony z międzyświatów
Uczyć- że aby pomniki trwalsze były niż ze spiżu
Stawiać je trzeba na słowach jak granit twardych
W niebo wzlatywać na tych chmurnopiórkowych
Uczyć jak w ciszę się zapadać
W zaszczekanym osaczeniu
Podobno są nawet słowa podkalibrowe do
Przebijania wymyślnych pancerzy zakłamań
Nierymowane urywane sapnięcia
Jako wykwit wzorcowych przesłuchań
Tego wszystkiego powinni uczyć lingwistów
Przed wysłaniem na front
Zanim ze zdziwieniem odkryją
Indeks słów zakazanych
Zanim wrócą do domu z opowiastkami kleconymi
Z odartych z godności człowieka
Sylab, szpikiem słów otwarcie złamanych
Albo w czarnym worku
Magnetycznych literek na lodówkę
W nadziei że jakieś dziecko
Złoży z tego właściwy przekaz
Jak to się
Mówiło kiedyś
Towarzysz ze strefy Ciszy XV VII MMXXII ad
Atramentowy-nefryt, 19 lipca 2022
to nie magia
i nie czary
tylko wtedy zadrga
w rytm własnej muzyki
jak tkniesz
uchwycisz
zwilżysz
naprawdę
A.
Marek Gajowniczek, 19 lipca 2022
Przez lata spokoju i w nauk rozkwicie
od wojny do wojny przetacza się życie,
lecz czasu nie traci i sposób rozwija
jak można świat niszczyć i szybko zabijać?
.
Mijają pozornie spokojne dekady,
a tworzą się pakty, podziały, układy
skupiające wiedzę, środki, możliwości
ukrycia przes ludźmi dążeń do nicości.
.
Na wielu płaszczyznach i w każdej dziedzinie
wszystko wciąż się zmienia, przekształca i płynie.
Dla mocarstw - imperiów nadchodzi czas próby -
krokiem do bogactwa, wszechwładzy lub zguby.
.
A człowiek, co przeżył od wojny do wojny
z nadzieją na jutro wśród prognoz upojnych,
choć sam się odchodzić w nieznane wybiera,
widząc, co jest grane - wie: "Nie czas umierać!"
Krzysztof Konrad Kurc, 19 lipca 2022
Humanista
zatracił się w opisywaniu kolejnych ziaren piasku
zabrakło tylko jednego słowa i powrócić trzeba było do tej pierwszej drobiny
gdzieś na wydmie odnalazł sposób i siebie w nim
kilka ciągów cyfr wyznaczyło właściwy rytm scalając świat w martwą naturę
Yaro, 18 lipca 2022
zamiast z kumplami pić piwo w bramie
z teściową upiekę ciasto dobre kremowe
piszę wiersze na drzewach na ławkach
wszystkie dla ciebie nie uciekaj z jesienią
mówisz że
nie kocham cię wcale
od dziś razem
będziemy oglądać seriale
teraz połączymy dłonie uściskiem na luz
na dobre i gorsze dni a bywają takowe
oglądam z tobą stare drzewa i zdjęcia
wyglądasz dobrze przy mnie spokojnie
mówisz że
nie kocham cię wcale
od dziś razem
będziemy oglądać seriale
razem dobrze osobno tęsknimy
rozłąka łączy telepatycznie
wyglądasz dobrze przy mnie spokojnie
na kanapie wygodnie ze śmiechu nie spadnij
sam53, 18 lipca 2022
jacy jesteśmy o 5.43 rano
gdy budzik dopiero ma zamiar dzwonić
kim jesteśmy przez dwie minuty
zanim podniesiemy powieki
by zobaczyć plamy na suficie
cień na ścianie
kosmyk twoich włosów na poduszce
jacy jesteśmy na chwilę przed
milczącym powitaniem dnia
w nieświadomości jego dobra i zła
z przeświadczeniem że jutro pojutrze zawsze
usłyszę ciepłe - dzień dobry
poczuję gorączkę wilgotnych warg
ciepły oddech twoich piersi
bliskość dłoni
po dreszcz który stawia do pionu
gdy zadziwieni sobą uciekamy w dzień
przełykając w pośpiechu kęsy zaufania
zbudowani doświadczeniem
zakochani
sam53, 18 lipca 2022
już po dziewiątej późna pora
wieczór położył cień za oknem
za chwilę jutro będzie wczoraj
i noc nas brzmieniem wspomnień dotknie
twój głos usłyszę tak zwyczajnie
jak przedwieczorne granie świerszcza
i przyśnisz się tak jakbyś zawsze
pierwszą miłością była w wierszach
z całusem jednym dwoma trzema
z nutką w ramionach kołysaną
z księżycem zdjętym z chusty nieba
i uśmiechniętą jak mój Anioł
Yaro, 17 lipca 2022
od życia nic nie chcę
mi się należy
dostałem kopa w cztery litery
pozytywnie nakręcony jak zegar tykam
zgodnie z ruchem prostolinijnym
gdzie nie ma słońca
gdzie pieprzem i solą
nawijam kolejny bajer na widelcu
pusty talerz brzęczy jak mucha
puszczają oczka w rosole
na kołnierzu brud zastygł nie wypierzesz
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
21 stycznia 2026
Przędąc słowem
20 stycznia 2026
Jaga
20 stycznia 2026
wiesiek
20 stycznia 2026
Misiek
20 stycznia 2026
sam53
20 stycznia 2026
jeśli tylko
19 stycznia 2026
Jaga
19 stycznia 2026
tetu
19 stycznia 2026
sam53
19 stycznia 2026
sam53