19 november 2014

poetry

Jola Rawska (lilly)
Jola Rawska (lilly)

Zabawa w chowanego (sonet)

pośród zieleni drzew rozpromienionych
- na twarzach zmarszczki dopiero poczęte -
dziesięć lat temu jurni i bezbronni
- a w oczach naszych słońca wniebowzięte -
 
odchodzisz jednak by pewnego lata
zjawić się nocą na spacerze wonnym
słowa wymówić  - powaga je splata -
zniknąć gdy zegar północ w dali dzwoni
 
w pamięci błądzę przeszukuję bramy
przeszłość tasuję jak karty bezładne
walczę ze śniegiem ze śmiechem lub łzami
- powraca wiosna i lecą żurawie -
 
jesteś czy nie ma cię - miłości chciwi
sami nie wiemy którzyśmy prawdziwi

Aśćka
19 november 2014 at 19:07

plus, bo komu chce się pisać dziś sonety! :):) a forma ciekawa:) po Twoim wierszu zostaje ciepło, ciekawa jestem czy masz w skarbcu jakiś taki napisany ze współczesną składnią?:)

report

Jola Rawska (lilly)
19 november 2014 at 19:15

Niestety, napisałam trzy i chyba wszystkie brzmią staroświecko. Współczesna składnia? Nie myślałam, że ta jest niewspółczesna, raczej forma i dobór słów. Pewnie o żurawiach dzisiaj rzadko się pisze. Ale tu, gdzie mieszkam, słyszę je i wiosną, i jesienią. Cudowne uczucie. W Warszawie ich nigdy nie słyszałam.

report

Jola Rawska (lilly)
19 november 2014 at 19:19

Dopiero teraz załapałam. Ostatnie wersy "którzyśmy prawdziwi", masz rację.

report

alt art
20 november 2014 at 09:45

Jesteś czy nie ma..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register