mogłam żyć wśród winnic w kraju pokoju lub wojny
czytać w świętych księgach Wedach albo w śniegu ślady
wierzyć w mądrość Natury lub siłę Przypadku
w Stwórcę czy wielu bogów a może w demony
w nic a w ostateczności w zwątpienie
mogłam mogę mogłabym świat taki otwarty
czas zdaje się muszlą a ja w niej ziarenkiem
czyjaś ręka potrząsa nami
więc wpadam w zakręty a muszla szumi
jakby była oceanem głosami przechodniów ptaków kantyleną
wiatrem buszującym wśród liści
tylko nie upadnij
muszlo
muszelko
o... jaki piękny wiersz, płynie :)
report
w pustej muszli / perła się nie stanie //
report
głębią brodzić będziesz, szukając oceanu..
report
Wielkie dzięki. W pierwszej wersji wiersz miał "w świętych księgach Wedy" i wers brzmiał lepiej, ale chyba niepoprawnie. Chociaż czytałam, że niektórzy tak mówią.
report