9 may 2012

3. Lęk

Nagle niebo wali się na głowę
W świecie gdzie ją chłoszczą a mnie głaszczą
Sensy obce gwałcą Walka to suka
Kubek w kwiatki pociesza
Stacja benzynowa z racji zażyłości z nią też
Powietrza jeszcze nie skalał demon czasu
Ani demon upału Jest błękitne
Widzę jak oddychają drzewa
Rosnę dzięki gładkości skóry pluszowych misiów
Dzięki jaskółkom
Dzięki wędrówce słońca na tafli wody
To mnie pociesza
Lecz lęk budzą jestestwa pełne życia
Kształty przedmiotów to ich dusze
Dogadują się bezwiednie
Lecz ryby i ptaki i ludzie prują przestrzeń
I psują siebie nawzajem


number of comments: 3 | rating: 2 |  more 

JaGa,  

Nawet korona brzydka, gdy udziwniona.

report |

Marzena Przekwas-Siemiątkowska,  

Wiersz jest nierówny, obok naprawdę dobrych momentów, dopowiedzenia - wyczyściłabym... Nie mniej /Rosnę dzięki gładkości skóry pluszowych misiów/. Każdy z nas, najpierw dotyka potem zapamiętuję. Dużo, dużo pracy, ale NIE JEST ŹLE!

report |

Belamonte,  

Nicki Ja nie wiem jak to skrócić, bo wydaje mi się już skondensowane Ale chyba wiem o co ci chodzi i w przyszłości...

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1