|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (424) Prose (3) Diary (7) Photography (94) Graphics (5)
Postcards (10) About me Friends (53) | |
Chodził ciągle zaspany, mamrotał coś pod nosem.
Zasadził herbaciane róże żeby pachniały marzeniami,
każdego dnia z mgiełką w oku rozpoczynał dzień.
Był kominiarzem, wybrał taki zawód - na szczęście.
Szczęścia nie miał dlatego przymykał oczy i marzył
w pastelowych, lekkich kolorach – te lubił najbardziej.
Wrósł w nie tak jak w swój wypielęgnowany ogródek
i niczego więcej od życia nie oczekiwał, mawiali – minimalista.
Przyglądał się ludziom ptakom, zwierzętom i różom.
Widział przewrotność, przekorę wszystkich pór roku,
kochał naturę i akceptował jej szaloność, nonszalancje.
Ludzie zdumieni byli jego życzliwością – przecież on nic nie ma…
Zmieniali zdanie kiedy szeroko otwierał oczy –była w nich miłość.
czasem się tak zdarza, spotkać rozmiłowanego kominiarza :)
report
ładnie to ująłeś Jurku :)
report
od jutra będę już tylko kominiarzem :)
report
najważniejsze, żebyś miał w oczach coś niezwykłego, a masz :))
report
nocą u kominiarza widać tylko oczy :)
report
stroiciel natury :)
report
byłby ładny tytuł, bardzo mi przypadł do gustu, nie wiem czy mogę wypożyczyć...?:)))
report
bardzo misie podoba, super zakonczenie:))))
report
cieszę się Bazylku :)))
report
dla niektórych solą w oku / ci co pragną tylko / by mieć święty spokój //:-)
report
:)))
report
Oby było jak najwięcej takich - Odmieńców! Trudno obecnie w zawirowanej codzienności spotkać kogoś, kto jest zwyczajnie dobry, uczynny, kochający... Pozdrawiam Doremi :))))
report
oby Ratienko:)))
report
yhm, Damianie :)))
report
otwierał oczy –była w nich miłość.:)
report
a mnie kominy zgola odmiennymi tory pchnely
report
cudowny wiersz :)
report
dziękuję :)
report