2 december 2019

poetry

doremi
doremi

Dywagacje...

Patrzą na nasze przywary,
lis z długą kitą, miś bury,
śmieją się cicho -  pod wąsem,
bo człowiek cząstką natury...
 
Podobno rozumny mądry...
Skąd więc się wzięły defekty,
że wstaje zły i ponury
albo i więcej -  jest wściekły.
 
Bez przerwy słyszy się waśnie,
sąsiad nie lubi sąsiada
i jak się tu porozumieć
jak się w czymkolwiek dogadać
 
lub gdy mężczyzna z kobietą,
po innych wręcz siedzą stronach,
kiedy najlepiej w środku,
jak ich do tego przekonać...?
 
Ogólnie ferment półpeawdy,
układów się się namnożyło
 
czy przy kamieniu łupanym
nie lepiej wszystkim się żyło...?

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register