9 february 2014

poetry

copelza
copelza

rezerwat

został jeszcze do odtańczenia plemienny taniec
potem wyczerpani położymy się na kocach
hojną ręką darowanych przez śniade twarze
wypalimy zakazane fajki z takim trudem wywalczonego pokoju
a po maskach pokrytych strupami
przemknie cień zapomnianych przodków
kobiety o zbyt wąskich biodrach nie przyniosą wędzonego mięsa
głód wyostrzy zmysły
i poznamy jak zwykle po czasie
niedorzeczność naszego istnienia

Jaro
9 february 2014 at 13:33

zjarałem camela ,i tak sobie myślę, że w "puszce", która jest też rodzajem rezerwatu, nikt się pewnie nad tym nie zastanawia.:)

report

Magdala
12 february 2014 at 06:51

istnienie jest, zdecydowanie, dorzeczne. choćby po to, żeby dywagować o jego niedorzeczności. ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register