1 february 2012

poetry

copelza
copelza

bajeczki na dobranoc

srogi dusiciel

wąż srogi dusiciel uparł się na jeża
bo antylopami dawno był się przeżarł
dorwał go zdusił wrzasnął wrócił do chałupy
i po dziś dzień biedaczek coś wyciąga z dupy



niemiszlę

rybak zza Pisza zaraz z rana
dźgnął nożem w żebra kormorana
że niby ten mu wyżarł śledzie
teraz na flaku nie pojedzie



delikatesy

francuski piesek zeżarł coś zatchnęło go i zdechł
być może kość i jak na złość w tej kości siedział pech
delikatesy takie są ja też nie lubię pościć
francuski piesku udław się od francuskiej miłości

LadyC
1 february 2012 at 09:17

bajeczki na dobranoc? dla kogo że spytam nieśmiało? toż to horrory raczej. a że nie gustuję, nie punktuję.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register