20 february 2017

poetry

issa
issa

Nie i obecność


Jest rzeczą –
straszne, nie mów nikomu – wysiąść z pociągu,
wracać do domu, a ten im bliżej, tym mocniej
znika, a ten im bliżej, tym bardziej nigdy,
nigdy go przecież nie było.
 
Jest rzeczą –
straszne, zobacz nikomu – idzie z plecakiem
uliczką wąską, z dworca, gdzie pociąg przyjechał
nocą; po innych wyszli na peron.
 
A ona idzie, sama, coraz pewniejsza, że właśnie
takie są domy, kiedy im bliżej do drzwi, tym bardziej
sen wydaje się senny,
 
kiedy ten, kto w nim czeka,
zamiast wyjść, żeby wrócić, rzecz całą obraca w żart.
 

Nevly
20 february 2017 at 09:49

świetny wiersz ... iso

report

issa
20 february 2017 at 09:49

dziękuję

report

Nevly
20 february 2017 at 09:54

na prawdę świetny...

report

issa
20 february 2017 at 09:56

:)

report

Nesca
20 february 2017 at 11:51

"nigdy go przecież nie było"

report

issa
28 february 2017 at 07:40

"nigdy go przecież nie było"

report

jeśli tylko
28 february 2017 at 09:43

bo tory tak przeraźliwie równoległe są, że tak związane, nie spotkają się nigdy.. czy to znaczy, że ich nie ma..

report

issa
28 march 2017 at 13:33

nie wiem, jeśli tylko; im starsza, tym mniej wiem; rzeczywistym domom chyba potrzebne jest trwałe spotkanie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register